autor: SM / MB / 20.01.2010
a |a |a

ZNP: tarnobrzeska nauczycielka zwolniona bezprawnie

– Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4, która pozbawiła etatu swoją podwładną, naruszyła kodeks pracy – uważa Anna Banaszak, prezes tarnobrzeskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. Szefowa związku popiera opinię kuratora oświaty na temat ubiegłotygodniowego dyscyplinarnego zwolnienia Jolanty Mudzik. Sprawa trafi do sądu pracy.

Rodzice uczniów jednej z klas nie zgadzają się z zaistniałą sytuacją. Apelują o powrót nauczycielki do pracy Rodzice uczniów jednej z klas nie zgadzają się z zaistniałą sytuacją. Apelują o powrót nauczycielki do pracy
fot. archiwum +

Banaszak powołuje się na Kartę Nauczyciela. – Dokument nie wyposaża kierującej placówką w kompetencje do dyscyplinarnego zwalniania nauczycieli mianowanych – zaznacza. Jej zdaniem, Marzena Jarecka-Grabias bezprawnie rozwiązała stosunek pracy z matematyczką.

W podobnym tonie wypowiada się kuratorium oświaty – O dyscyplinarnym pozbawieniu pracy nauczyciela zatrudnionego z aktu mianowania, decyduje komisja działająca przy wojewodzie, a nie dyrektor. On nie ma takiego prawa – informuje Jerzy Utnik z tarnobrzeskiego oddziału kuratorium.

FINAŁ W SĄDZIE

Pełnomocnik dyrektorki  tarnobrzeskiej „czwórki” nie chce odnieść się do zasadności zwolnienia matematyczki. – Jeżeli dojdzie do sporu, niech rozstrzygnie o tym sąd – mówi w rozmowie z TR24 Piotr Opala. Jarecka-Grabias pozostaje przy swoim stanowisku. – Pani dyrektor podtrzymuje decyzję – zaznacza prawnik.

Zdaniem Banaszak, naruszona została również ustawa o związkach zawodowych, w myśl której dyrektor nie może zwolnić swojej podwładnej bez zasięgnięcia opinii ZNP, którego Mudzik jest członkiem. – W poniedziałek otrzymałam pismo o zamiarze zwolnienia nauczycielki. Nie zostały w nim podane powody rozwiązania stosunku pracy – mówi prezes.  – Poprosiłam panią Jarecką-Grabias o uzupełnienie informacji, ale następnego dnia dowiedziałam się o pozbawieniu matematyczki stanowiska  – przypomina.

GŁOS RODZICÓW

Do dyscyplinarnego zwolnienia Jolanty Mudzik doszło tydzień temu. Rodzice jednej z szóstych klas złożyli wniosek do dyrektora o przywrócenie jej do obowiązków. O sprawie poinformowali tarnobrzeski oddział kuratorium oświaty, prezydenta miasta oraz naczelnika Wydziału Edukacji i Zdrowia.

Mudzik zarzucono podważanie kompetencji jednego z wicedyrektorów, kwestionowanie decyzji przełożonej oraz niedoniesienie na czas zwolnienia lekarskiego. Nauczycielka odwołała się do Sądu Pracy.


autor: SM / MB / 20.01.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (3)

->
Krzyk o rozsądek
2010.01.21
08:26
cyt. "...Jarecka-Grabias pozostaje przy swoim stanowisku. – Pani dyrektor podtrzymuje decyzję – zaznacza prawnik." To chyba jakiś żart ! Składam serdeczne słowa współczucia Pani nauczycielce, domyślam się co może przeżywać. Życzę jak najszybszego powrotu do pracy ale obawiam się, że będzie ciężko pod taką dyrekcją.

->
Trzy klasy, które uczyła p. Mudzik złoży...
|cccc
2010.01.21
09:31
Trzy klasy, które uczyła p. Mudzik złożyły wnioski do p. dyrektor z podpisami rodziców o przywrócenie p. Mudzik do pracy. Brak już słów na to wszystko.

->
Tiaaa podważała kompetencje zastępczyni ...
|smutna uczennica
2010.01.21
12:54
Tiaaa podważała kompetencje zastępczyni derektorki . hahahahahaahha dobre żarty , chyba wam to powiedziała sama wicedyrektorka Agata Tarnawska , moim zdaniem powinni zrobić też wywiad z uczniami kl. 6c i 6d i spytać sie ich jaka panowała czasem sytuacja na lekcjach ! Zawsze było wesoło , tylko zawsze jak pani A.Tarnawska pokłóciła się z panią Mudzik było na lekcji smutno .. :( A oczywiście szanowna dyrektorka stała zawsze murem za swoją przyjaciółeczką wicedyrektorką !