a
a
Mężczyzna sam nie mógł uwierzyć, że samochód stoi przed sklepem, a on przez roztargnienie o tym zapomniał.
Mieszkaniec Tarnobrzega zgłosił się o dyżurnego jednostki informując o kradzieży volkswagena jetty. Samochód miał zniknąć z zamkniętego i wyposażonego w alarm garażu. Sam poszkodowany przyznał, że nigdy nie pożyczał kluczyków, ani auta innym osobom i tyko on go użytkował. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania zaginionego auta.
Po północy do dyżurnego ponownie przyszedł właściciel zaginionego volkswagena. Jak się okazało, przypomniał sobie, że samochód pozostawił na parkingu przed jednym z tarnobrzeskich marketów. Wychodząc ze sklepu, zapomniał o nim i wrócił do domu wrócił pieszo.
Mężczyzna wycofał zawiadomienie o kradzieży.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS