Wrzesień zbliża się wielkimi krokami. Rozpoczynają się więc także zakupy szkolnego niezbędnika i nie chodzi tylko o podręczniki i zeszyty. TR24 postanowił sprawdzić, co jeszcze zawiera wyprawka i ile trzeba na nią przeznaczyć pieniędzy. Okazało się, że rodzice muszą przygotować od 350 do 700 zł.
JEST DROŻEJ
Niestety ceny książek poszły w górę - nie jest to znaczny wzrost, ale w tym roku są one wyższe o kilka procent. Dla każdego rodzica zakup nowych podręczników jest sporym wydatkiem, im starsze dziecko, tym więcej kosztuje zestaw.
- Moja córka idzie teraz do drugiej klasy gimnazjum. Nowe podręczniki i ćwiczenia kosztowały 350 zł. Do tego dojdą jeszcze zeszyty, długopisy, nowy tornister. Myślę, że łączna kwota
zakupów przekroczy 400 zł – mówi pani Halina.
KIEDYŚ BYŁO ŁATWIEJ...
Jeszcze kilka lat temu dzieci uczyły się z książek odkupionych od kolegów z wyższych klas, bądź przejętych po starszym rodzeństwie. Mogło tak być, gdyż podręczniki się nie zmieniały, wszędzie obowiązywały jednakowe. Teraz jest to niemożliwe.
- Co roku inne wydawnictwo, i choć syn jest o rok starszy od córki, to nie wykorzystujemy już tych książek, bo są wprowadzane nowe - narzeka pani Ewa. - Dlatego też i na tę wyprawkę trzeba przeznaczyć więcej, a potrzebne są jeszcze inne rzeczy do szkoły. Dobrze, że istnieją antykwariaty, tam można oddać podręczniki, ale i znaleźć takie, jakie wymagane są w danym roku szkolnym - dodaje.
MOŻNA KUPIĆ TANIEJ
W stalowowolskich antykwariatach można kupić przedmioty szkolne nawet o połowę taniej. Są to zazwyczaj używane podręczniki. - Mam czworo dzieci, wszystkie chodzą do szkoły. Nie stać mnie na kupno nowych książek. Kupuję w antykwariacie, przecież to nie ma znaczenia czy podręcznik jest nowy czy stary, ważne aby był dobry i by dzieci chciały się z niego uczyć – podkreśla pan Kazimierz.
Lista zakupów szkolnych jest długa. Są na niej zeszyty, piórniki plecaki, długopisy i przybory papiernicze. Na same zeszyty i „coś do pisania” dla trójki dzieci trzeba przeznaczyć około 150 złotych. Za firmowe akcesoria musimy zapłacić drugie tyle. Są dzieci, którym nie wystarczy zwykły plecak.
- Syn zażyczył sobie markowy tornister. Zgodziłam się i kupiłam, w końcu będzie go nosił kilka lat – opowiada tarnobrzeżanka.
MODNA HANAH MONTANA
Młodsze dzieci szukają piórników, notesów, z bohaterami bajek, czy filmów. W tym roku popularnością cieszą się wszystkie gadżety z Hanah, Ben10 i tradycyjnie ze Spidermanem. I choć są o połowę droższe to nabywców nie brakuje. - Przychodzą dziewczynki i kupują wszystko z kolekcji, to taki coroczny trend, obecny wyznaczyła nastoletnia Hanah Montana - mówi pani Renata, właścicielka sklepu papierniczego.
Co Państwo o tym sądzą? - redakcja@twojregion24.pl