autor: Anna Tomczyk / 28.04.2010
a |a |a

Zbiórki jednak nie będzie

Prezydent Andrzej Szlęzak w ubiegłym tygodniu zapowiedział zbiórkę pieniędzy dla sierot po ofiarach katastrofy w Smoleńsku. - Przyszedł czas na konkretne gesty i ludzką życzliwość – mówił kilka dni temu prezydent. Dziś już wiadomo, że stalowowolanie nie wesprą dzieci wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putry i Janusza Krupskiego.

Prezydent odwołał zbiórkę ponieważ rząd zapewnił kompleksową opiekę dzieciom ofiar katastrofy w Smoleńsku. Prezydent odwołał zbiórkę ponieważ rząd zapewnił kompleksową opiekę dzieciom ofiar katastrofy w Smoleńsku.
fot. Magdalena Sołtys +

Zbiórka miała się odbyć w tym tygodniu. - Stalowa Wola nie pozostanie obojętna na los osieroconych dzieci po katastrofie w Smoleńsku – podkreślał Szlęzak. Pomocą objęte miały być przede wszystkim wielodzietne rodziny Putry i Krupskiego. Lokalne media czekały na szczegółowe informacje dotyczące tej akcji. Zamiast nich przyszła wiadomość o odwołaniu zbiórki w związku z potwierdzeniem informacji o pełnym zabezpieczeniu rodzin ofiar przez rząd.

– Kancelaria premiera potwierdziła, że pomoc rządu jest wszechstronna i długofalowa. Rodziny są otoczone opieką i zabezpieczone finansowo, dlatego nie ma potrzeby wspierania ich i organizowania akcji w  Stalowej Woli - wyjaśnił prezydent. 

Według mieszkańców miasta, których zapytaliśmy o opinię w tej sprawie nasza pomoc i tak byłaby niepotrzebna. – Te rodziny nie potrzebują naszych pieniędzy. Dzieci tych wielkich polityków na pewno dostaną wysokie renty po ojcach, pieniądze z rządu. Nasze wsparcie byłoby wręcz śmieszne – uważa Marek, pracownik serwisu komputerowego.


autor: Anna Tomczyk / 28.04.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz