Wiadomość wydrukowana ze strony twojregion24.pl
autor: Anna Tomczyk / 15.02.2010

Stalowowolskie parkingi toną w śnieżnych zaspach

Zapowiadane od tygodnia intensywne opady śniegu dotarły w weekend do Stalowej Woli. Nadmiar białego puchu na osiedlowych ulicach i parkingach spowodował bardzo duże utrudnienia. - Trzeba się namęczyć żeby odśnieżyć samochód, a później wyjechać. Bez pomocy osoby, która wypchała mnie nie ruszyłabym z miejsca - powiedziała TR24 pani Grażyna, mieszkanka jednego ze stalowowolskich osiedli.

Śnieg, który od kilku tygodni zalega na parkingach przy wyższych temperaturach w dzień topi się, a nocą zamarza. Tworzą się w ten sposób lodowe progi, które utrudniają zarówno wjazd jak i wyjazd z parkingu. Ostatnie opady przyczyniły się do powstania śnieżnych kolein, które stanowią dodatkowy problem.

- To jest skandal! Nikt się nie interesuje tym, co tu się dzieje - krzyczał oburzony kierowca usiłujący wyjechać z parkingu. - Jak można dopuścić do czegoś takiego. Ktoś powinien się tym zająć. Już dawno powinni tu się pojawić ludzie do odśnieżania. Podobno mamy tylu bezrobotnych - skwitował.

Problem dotyczy także innych pojazdów. W poniedziałek do południa samochód Miejskiego Zakładu Komunalnego, który przyjechał wywieźć śmieci zakopał się na wjeździe przed pergolę. - Stoimy tu już około godzinę. Zakopaliśmy się i do tego mamy awarię - poinformował TR24 kierowca auta. - Zastawione samochodami i zaśnieżone pergole to dla nas duży problem. Spotykamy się z tym w całym mieście - dodał.

NAJPIERW CHODNIKI

W administracji nr 1 Spółdzielni Mieszkaniowej w Stalowej Woli nikt nie udaje, że problemu nie ma. - Ludzie płacą i żądają żeby odśnieżyć im chodniki, parkingi i ulice. Od rana odbieram telefony od zdenerwowanych mieszkańców - powiedział TR24 Bogdan Wojtala, kierownik Administracji Mieszkaniowej.

Wojtala zapewnił, że od rana na dwóch podległych mu osiedlach pracują dwa ciągniki i 15 pracowników fizycznych, którzy na co dzień są konserwatorami. - W pierwszej kolejności odśnieżamy chodniki, aby ludzie mogli się bezpiecznie po nich poruszać - podkreślił.

ODŚNIEŻAJĄ ZAMIAST NAPRAWIAĆ

Kierownik AM przyznaje, że zaśnieżone parkingi to problem, ale prosi o zrozumienie. - Nie mamy możliwości masowego oczyszczania parkingów ze względu na stojące na nich auta. Musimy wysłać tam ludzi z łopatami - wyjaśnił. - Dziś nasi konserwatorzy porzucili swoje prace, wzięli łopaty w ręce i walczą ze śniegiem w najbardziej newralgicznych miejscach - zapewnił.

Wojtala apeluje do mieszkańców o pomoc. - Sami nie damy rady. Sytuacja jest agonalna. To nas trochę przerasta - przyznał i zapewnił, że jeśli ktoś będzie potrzebował sprzętu, to go udostępni. Ku pocieszeniu pracowników MZK zapowiedział, że pergole także będą odśnieżane. - Na razie o tym nie myśleliśmy, ale nimi też się zajmiemy, jak tylko poradzimy sobie z chodnikami i parkingami - zaznaczył kierownik.


autor: Anna Tomczyk / 15.02.2010