a
a
Kilka psów wraz z opiekunami przyjechało z okolic Rzeszowa, ale były też czworonogi z Sanoka czy Dynowa. Swoisty casting, w zimowej scenerii rozpoczął się przed południem. Każdy z kandydatów do policyjnej służby musiał bezbłędnie przejść wszystkie etapy egazminu.
Na początek psy musiały się wykazać umiejętnością aportowania - pies powinien przynosić rzuconą rzecz. Podczas tej próby policjanci sprawdzali też reakcję czworonogów na strzały. Przewodnicy oceniali też agresję psa - idelany kandydat powinien zaaatakować pozoranta, który wymachuje przy nim kijem i bronić swojego opiekuna. Psy przeszły te same próby na zewnątrz i w pomieszczeniach.
Policjanci sprawdzali ich reakcję na strzały. To też ważny wymóg stawiany czworonożnym kandydatom do Policji - nie mogą bać się huku. Psi sprawdzian uważnie obserwował komisarz Tadeusz Szurlej z Wydziału Prewencji KWP w Rzeszowie. Niestety, żaden z psów nie podołał wszystkim próbom. Niektóre wyeliminował huk wystrzałów, inne okazały się zbyt łagodne.
W podkarpackiej Policji służy obecnie czterdzieści psów, szkolonych w różnych kategoriach - patrolowo-tropiących, do wyszukiwania zapachów materiałów wybuchowych i narkotyków. Na co dzień pracują z nimi policjanci - przewodnicy. Pełnią służbę patrolową, używają psów do tropienia śladów ludzkich na miejscach różnych zdarzeń, biorą udział w zabezpieczaniu imprez masowych czy spotkaniach z dziećmi.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS