źródło: policja/MSWiA / autor: TR24 / 21.05.2010
a |a |a

Kolejny dzień powodzi. Wyłowiono ciała dwóch osób

Wodal zalewa tarnobrzeskie osiedle Dzików. Trudna sytuacja jest także w gminie Gorzyce. W okolicach Sandomierza wyłowiono ciała dwóch osób.  Nadal trwa dramatyczna walka o utrzymanie wałów na rzekach Wiśle, Łęgu i Sanie. Prowadzone są ewakuacje. W obawie przed szabrownikami policja patroluje zalane tereny. Podnosi się stan wody na Sanie w Stalowej Woli.

Świętokrzyscy policjanci patrolują zalane tereny. Świętokrzyscy policjanci patrolują zalane tereny.
fot. policja

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Na terenach dotkniętych powodzią obecnych jest 1771 ratowników, 331 zastępów straży, 350 żołnierzy, 4 śmigłowce, 9 łodzi, 110 policjantów. Z Wojewódzkich Magazynów Przeciwpowodziowych do zabezpieczenia działań ratowniczych wydano 1 100 000 worków, 800 metrów rękawa przeciwpowodziowego.

Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przekazało do walki z powodzią cały swój sprzęt łącznie z załogami. Służby WOPR-u pomagają strażakom przy ewakuacji ludzi z terenów zalanych, zwłaszcza z obszaru rozlewiska pomiędzy Tarnobrzegiem, a Sandomierzem.

MSWiA informuje w komunikacie, że trwa obrona wału na rzece Łęg, który chroni Gorzyce i inne miejscowości położone w widłach Wisły i Sanu. Zagrożony zalaniem jest Baranów Sandomierski.

Problemem dla służb ratunkowych jest odmowa opuszczenia zagrożonych domów przez wielu mieszkańców. W godzinach porannych woda zalała między innymi miejscowość Sokolniki do wysokości kilku metrów. Część mieszkańców trzeba było ewakuować łodziami, pontonami, wojskowymi amfibiami oraz przy pomocy helikopterów.

Wójt gminy Gorzyce zaproponował obniżenie wału na Wiśle w okolicach miejscowości Zalesie Gorzyckie, aby obniżyć poziom wody na zalanych terenach gminy. W jego ocenie pozwoli to uratować wały na rzece Łęg, które chronią położone po drugiej stronie rzeki Gorzyce i inne miejscowości. Ostateczną decyzję w sprawie obniżenia wału na Wiśle podejmie miejscowy sztab kryzysowy.

Na zagrożonym zalaniem terenie (Gorzyce wraz z okolicznymi miejscowościami) mieszka ok. 12 tysięcy ludzi. Ewakuowani mieszkańcy zostaną przewiezieni w bezpieczne miejsca w Stalowej Woli.

W Sandomierzu trwa zabezpieczanie przed zalaniem huty szkła oraz akcja umacniania wałów. Cała prawobrzeżna część miasta została ewakuowana (około 4 tysięcy osób), kilkadziesiąt osób odmówiło ewakuacji. W Nowym Korczynie sytuacja stabilizuje się.

Wał na Wiśle w czwartek wieczorem został przerwany w pobliżu Annopola w województwie lubelskiem.

Caritas apeluje o pomoc. Datki można wpłacać na konto: Caritas Polska, ul. Skwer Kard. Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa. Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 z dopiskiem: "Powódź Południe". Do 25 maja, można wysyłać sms-y o treści "Pomagam" na numer 72 052 (2,44 zł z VAT). Pieniądze zostaną przeznaczone na sfinansowanie pomocy doraźnej.

W Sandomierzu uruchomiono numery telefonów alarmowych, pod którymi będą przyjmowane zgłoszenia o osobach, które oczekują na pomoc i ewakuację. Sztab Powodziowy w Sandomierzu: 15 832 22 28 lub 15 832 29 62 . Szef Sztabu Powodziowego: 0 663 343 077 . Straż Pożarna w Sandomierzu - numer dodatkowy: 0 602 770 089 .

W powiecie tarnobrzeskim alarm powodziowy obowiązuje w gminach: Baranów Sandomierski, Gorzyce, Grębów.

W powiecie stalowowolskim alarmy powodziowe ogłoszono w gminach: Stalowa Wola, Bojanów, Pysznica, Radomyśl nad Sanem, Zaleszany. Trudna sytuacja jest także w okolicach Mielca.


źródło: policja/MSWiA / autor: TR24 / 21.05.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (6)

->
Jak zwykle nie ma winnych lokalnych podt...
|petunia
2010.05.18
21:27
Jak zwykle nie ma winnych lokalnych podtopień! A przecież od wielu lat w miejscu ,w którym mieszkam nic się nie robi w kierunku poprawienia kanałów melioracynjuch-są zaosnięte, zaśmiecone i niedrożne!

->
Ile to kosztuje?
|Paco
2010.05.19
17:55
Przeciez lepiej bylo wzmocnic waly i zabezpieczyc sie niz teraz placic miliony za usuwanie skutkow powodzi. A teraz Tusk jezdzi z propaganda...

->
"A teraz Tusk jezdzi z propaganda... "...
|HeadShrinker
2010.05.20
21:24
"A teraz Tusk jezdzi z propaganda... " Strach pomyśleć ile wiader z błotem by na niego wylano, gdyby nie przyjechał do zalanych miejscowości...

->
Lepiej, że przyjechał Premier Tusk ...
|blondi
2010.05.21
08:39
... niż Kaczyński z kotem. Dobrze, że tylko jeden został.

->
Idiotka...
|uuuu
2010.05.21
09:14
Idiotka...

->
A jaka jest prawda?
|Igor
2010.05.21
10:20
Gdy po powodzi w 1997 r. władze Tarnobrzega podjęły decyzję o umocnieniu wału Wiślanego w Tarnobrzegu wielu opozycjonistów komentowało te decyzję jako niepotrzebne wydatki, przecież taka powódź ma miejsce raz na 1000 lat. Dla umocnienia wałów w Tarnobrzegu zrobiono bardzo dużo: - wykonano uszczelnienie w postaci iniekcji cementowych, - obłożono zewnętrzną powierzchnię wałów grubą folią, - podniesiono koronę wałów średnio o 60 cm. Gdyby nie te prace dziś większość Tarnobrzega byłaby pod wodą. Poziom Wisły był w tym roku wyższy niż w 1997 r. Od strony Sandomierza władze tego miasta prowadziły również prace umacniające. Zabrakło jednak pieniędzy na pełne umocnienie wału na odcinku 100 na granicy Tarnobrzega i Sandomierza. (po stronie sandomierskiej). I w tym właśnie miejscu wał puścił. Tragedia zalanych ludzi jest potężna, człowiek staje się bezradny wobec takiego żywiołu. A gdy przeanalizujemy zmiany pogodowe zachodzące w naszym regionie to możemy być pewni, że jeszcze nieraz taka lub większa woda popłynie naszymi rzekami. Tu nie pomogą żadne wały, tu potrzebne są poldery przeznaczane pod zalanie w wypadku katastroficznego zagrożenia. Byłem wczoraj na j. Machowskim, tak śmiało można było napuścić wody z Wisły i podnieść stan jeziora co najmniej o 3 metry. Na tej powierzchni to miliony metrów sześciennych. Może ten zabieg by uchronił Wielowieś i wszystkie inne zalane miejscowości. Prawdą jest, że jezioru uległoby zanieczyszczeniu a linia brzegowa dewastacji, którą jednak dałoby się odnowić. Nie znam się bardzo na tych sprawach, ale w Machowie była i jest rezerwa, to widać gołym okiem. Dlaczego więc Dyrekcja Kopalni i władze miasta nie podjęły takiej decyzji. Może tym tematem, już na spokojnie, zajęli by się redaktorzy tarnobrzeskich publikatorów!