autor: Monika Stojowska / 21.12.2009
a |a |a

Z radością i śpiewem do Domu Pomocy Społecznej

- Inicjatywę kolędowania podjęliśmy pierwszy raz. Zazwyczaj to my dostajemy prezenty, dlatego zależało nam na tym, by uświadomić naszym dzieciom, że istnieją ludzie, którzy potrzebują choćby obecności drugiego człowieka i drobnego gestu. Nie trzeba milionów, żeby sprawić  przygnębionemu człowiekowi odrobinę przyjemności – mówi Robert Chmiel, dyrektor tarnobrzeskiej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej.

Z kolędą przyszli młodzi z POW i Gimnazjum  Małęgo Księcia. Z kolędą przyszli młodzi z POW i Gimnazjum Małęgo Księcia.
fot. MS

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Do świątecznych odwiedzin mieszkańców DPS-u na Kurasia włączyli się nie tylko podopieczni POW-u ale także gimnazjalistki z Zespołu Szkół Społecznym nr 2 im. Małego Księcia z pedagogiem Sławomirem Partyką. - Zależy nam na tym, by skłonić uczniów do wrażliwości i uświadomić im, że życie nie zawsze jest pełne pogody, że również istnieje w nim smutek – zaznaczył Partyka.

Jako świąteczny podarunek goście  przynieśli żywą choinkę, którą udekorowali własnoręcznie wykonanymi ozdobami.
Przygotowali również krótki program artystyczny i tradycyjne kolędy. - Ofiarujemy to co mamy, to tak jak z przypowieści o wdowim groszu, który znaczył więcej niż miliony- podsumował Chmiel.

OTWARTE DRZWI

Maria Wrzos, dyrektor „domu”, mówi, że to radość dla podopiecznych, kiedy ktoś do nich przychodzi, tym bardziej, jeśli to czas przedświąteczny, i istnieje ku temu najlepsza sposobność. - Chętnie przyjmujemy gości i zawsze zapraszamy. To miło, kiedy pensjonariusze są zadowoleni – podkreśla dyrektorka. Abrobatę wyrażają również „domownicy”, nierzadko ludzie schorowani i cierpiący . - Chciałbym, by częściej odbywały się spotkania z młodymi, byłoby pogodniej - dopowiada Jan, mieszkaniec DPS-u.


autor: Monika Stojowska / 21.12.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz