a
a
Mimo, iż w ciągu ostatnich kilku tygodni fragmenty Wisłoki były skute lodem, to nie wywołało to niebezpieczeństwa powodziowego. Jak przyznaje Zenon Tokarski, kierownik Biura ds. Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Mielcu, w miniony weekend nieznacznie wzrósł poziom Wisłoki. – Na wodowskazie w Mielcu największy, odnotowany pomiar to 307 cm, przy stanie ostrzegawczym 480 cm i alarmowym 650 cm. Taka sytuacja miała miejsce przez sobotę i niedzielę, a teraz rzeka stopniowo opada i sytuacja się stabilizuje. – zaznaczył Zenon Tokarski. Pracownicy biura stale monitorują także cieki wodne na terenie Mielca.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS