Troje mieszkańców Kłyżowa i chłopak z Biłgoraja zostali wylegitymowani i pouczeni, po czym odesłano ich do domów, ponieważ poszkodowani nie złożyli zawiadomienia.
O aktach wandalizmu policję poinformował jeden z mieszkańców Kłyżowa, wybiegając do przejeżdżającego ul. Mickiewicza patrolu. Chwilę po tym policjanci zauważyli młodych ludzi, którzy na widok radiowozu zaczęli uciekać. Po krótkim pościgu funkcjonariusze zatrzymali 17-latkę i jej dwóch kolegów.
Czwartą osobę pomógł znaleźć mężczyzna, który podbiegł do policjantów, aby poinformować ich, że do jego studni wpadła dziewczyna. Funkcjonariusze wyciągnęli ją. 18-latka tłumaczyła, że było ciemno i nie widziała studni. Okazało się, że nie potrzebuje pomocy lekarskiej.