źródło: policja / autor: TR24 / 25.05.2011
a |a |a

Łamał wszystkie możliwe przepisy! Skończyło się dachowaniem. Zobacz film

36-letni mężczyzna trafił do szpitala po tym, jak samochód, którym uciekał przed policjantami, dachował w Baranowie Sandomierskim. Pirat drogowy miał promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Kilka minut przed zatrzymaniem ukradł paliwo na jednej ze stacji w Mielcu.

W nocy z wtorku na środę dyżurny mieleckiej policji przyjął zgłoszenie od patrolu ruchu drogowego, że na ul. Sienkiewicza kierujący golfem nie zatrzymał się do kontroli i ucieka w kierunku Tarnobrzega. Chwilę wcześniej oficer otrzymał zgłoszenie, że kierujący tym pojazdem zatankował samochód na stacji paliw w Mielcu i nie płacąc odjechał.

Wideorejestrator zamontowany w policyjnym radiowozie zarejestrował ucieczkę kierującego golfem. Mężczyzna łamał niemal wszystkie dopuszczalne przepisy ruchu drogowego - rozwijał nadmierną prędkość, wyprzedzał w miejscach niedozwolonych, zjeżdżał na lewy pas jezdni zmuszając innych kierujących do gwałtownego hamowania i „uciekania” na pobocze.

Policjanci z powiatu tarnobrzeskiego zostali poinformowani o sytuacji i przygotowali miejsce do zatrzymania pirata drogowego. Na ostrym zakręcie w Baranowie Sandomierskim, golfa „wyniosło” na lewy pas ruchu, wprost przed jadącego tira. Chcąc uniknąć zderzenia, gwałtownie skręcił i stracił panowanie nad pojazdem i dachował na poboczu. Podczas dachowania wypadł z samochodu. Sprawca z urazem barku trafił do szpitala. Został przebadany na alkomacie. Urządzenie wskazało w organizmie 36-letniego mężczyzny promil alkoholu.

Odpowie za kradzież, niezatrzymanie się do kontroli i jazdę w stanie nietrzeźwości.


źródło: policja / autor: TR24 / 25.05.2011
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz