Celem akcji jest przekonanie zwykłych ludzi i dużych korporacji do oszczędzania energii oraz zwrócenie uwagi na zmiany klimatu. Swój udział w Polce zapowiedziało blisko 16 tys. osób, w tym wielu znanych muzyków i aktorów. Największe miasta na Świecie zadeklarowały wyłączenie milionów świateł na godzinę. W Warszawie zgasną m.in. światła Pałacu Kultury i Nauki.
REGION W AKCJI
W Stalowej Woli chęć udziału wyraziły do tej pory tylko 22 osoby, w Tarnobrzegu 13. Łącznie w naszym województwie jest ich ok. 300. - Dla mnie ta akcja jest happeningiem, który według mnie nic nie da, ponieważ energia i tak będzie w tym czasie pobierana przez duże zakłady - uważa stalowowolski radny Dariusz Przytuła. - Jestem jak najbardziej za „godziną dla ziemi", która ma zwrócić uwagę na poważny problem, ale jego usuwaniem powinny się zająć rządy, a nie jednostki - podsumował.
Wśród zwolenników akcji jest także 26-letni ekonomista ze Stalowej Woli. - To jest bardzo fajny pomysł. Rok temu „przespałem" sprawę, ale tym razem będę tego pilnował. Wyłączę światło i całą elektryczność w swoim mieszkaniu - zapewnił nas Bartek. - Zapalę świeczkę i pogram na gitarze, którą zaniedbałem ostatnio - dodał.
KOSMICZNA BZDURA
Akcja ma także swoich przeciwników. - Jak dla mnie to kosmiczna bzdura. Jeśli chcemy być oszczędni i ekologiczni to zadbajmy o to na co dzień. Wtedy będą efekty - powiedziała Marta ze Stalowej Woli, studentka ochrony środowiska na Politechnice Krakowskiej.
„Godzina dla ziemi" to akcja World Wildlife Found. Po raz pierwszy odbyła się w 2007 roku, w Sydney. Wzięło w niej udział 2,2 mln osób. Rok później było to już 50 mln ludzi w 370 miastach na całym świecie. Rok temu swój udział zadeklarowało ponad 700 miast z 78 krajów.
Na stronie http://www.wwf.pl/godzinadlaziemi/przylacz_sie.htm możesz formalnie przyłączyć się do akcji.