a
a
Akceptacja rzeczywistości, często niełatwej to sposób na długie lata życia.
Pani Józefa w Tarnobrzegu mieszka od blisko osiemdziesięciu lat, urodziła się w Jarosławiu. Do emerytury pracowała jako tkaczka w „Wisanie”, fabryce firanek. Samotnie wychowywała dwóch synów, dziś pozostał tylko jeden, Andrzej, który wraz z rodziną opiekuje się mamą. W tym dniu, opowiadając o jej historii, nie krył wzruszenia. – Dziękuję za to, że ze mną jest, tyle doświadczyliśmy razem – mówił ze łzami Andrzej Zdyrski. Dodał, że piętnaście lat temu zmarł jego brat, a ci co pozostali starają się, by otoczyć mamę jak najlepszą opieką.
Dowiedzieliśmy się również, że jubilatce dopisuje poczucie humoru, ma świetną pamięć, ze szczegółami wspomina swoje pierwsze randki, bale i spotkania, a ogromną radość sprawiają jej seriale. – Pracowałem jako operator w kinie, mama bardzo chętnie chodziła na seanse, zna aktorów i filmy, dlatego też śledzi do dziś różne wątki – mówił syn pani Józefy.
Dodał również, że złotym środkiem dla mamy na podwyższone ciśnienie jest kieliszek koniaczku, po którym samopoczucie stulatki znacznie się poprawia.
W tym wyjątkowym dniu, prócz najbliższej rodziny nie mogło braknąć gości specjalnych – dominikanina ojca Kamila oraz prezydenta Jana Dziubińskiego, który ofiarował jubilatce kosz pąsowych róż i pamiątkowe grawerowane tabliczki. – Jest Pani dobrym człowiekiem, dlatego miała Pani wspaniałego męża i wciąż może liczyć na opiekę kochanych bliskich – mówił Dziubiński. Mimo,że mieszkanie Pani Józefy niewielkie, to wszyscy goście byli w nim niezwykle miło przyjęci. Nie brakło tortu, toastów i odśpiewania, w tym wyjątkowym wypadku 200 lat. Redakcja portalu również przyłącza się do życzeń dla niezwykłej tarnobrzeżanki – Józefy Zdyrskiej.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS