a
a
Chłopal został przyjety na oddział kardiologii w tarnobrzeskim szpitalu. Młody mężczyzna powiedział policjantom, że w piątek kupił w sklepie z dopalaczami produkt, którego nazwy nie pamięta. Wypalił go w szklanej lufce, po czym źle się poczuł. Miał drgawki, wymiotował, trafił do szpitala. Policjanci ustalają, co żażył, pomoże w tym analiza moczu.
Inspektorzy sanitarni zmknęli w sobotę na terenie kraju 797 sklepów z dopalaczami.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS