autor: TR24 / 21.12.2010
a |a |a

Tarnobrzeg: straż rybacka kontroluje sprzedaż karpi

Państwowa Straż Rybacka, kontroluje na Podkarpaciu, m.in. w Tarnobrzegu, sprzedawców żywych karpi. Za ich nieodpowiednie pakowanie i sprzedawanie, może grozić nawet kara więzienia. Organizacje ekologiczne  zwracają uwagę, że w wielu przypadkach żywe ryby wkładane są do reklamówek albo przechowywane w skandalicznych warunkach. Specjalne akcje prowadzą Klub Gaja i Viva!.

zdjecia/2010/12/21/4054.jpg
fot. www.klubgaja.pl +

Jak przypomina Viva!, w teorii, karpia powinno się ogłuszać uderzeniem w głowę a później wykrwawić na śmierć, ale w praktyce procedura ta jest zbyt często nieprzestrzegana. Jak wykazało śledztwo Vivy!, wiele karpi jest niedokładnie ogłuszanych podczas wykrwawiania, inne odzyskują przytomność w czasie usuwania łusek. Niektóre ryby są ogłuszane a później pozostawiane na stole albo sprzedawane, mogą więc odzyskać świadomość w ogromnym bólu. W domach karpie są często zabijane przez niewykwalifikowane osoby.

Viva! podkreśla, że każdy karp, którego wyjmuje się z wody, dusi się. Niektórzy ludzie wybierają kupno żywej ryby i przenoszą go do domu w plastikowych torbach, pozbawionych dostępu do wody i powietrza. Stan ten może trwać nawet kilka godzin. Czasami woda, w której trzyma się ryby, nie jest wystarczająco dotleniona, ponieważ jest w niej zbyt wiele karpi i mało miejsca.

- Ludzie wydają się uważać, że ryby nie czują bólu, ponieważ nie krzyczą, ale jest to całkowicie fałszywe przekonanie. Zarówno anatomicznie i psychologicznie, układ bólowy jest praktycznie taki sam u psów, kotów i ludzi. W celu całkowitego zrozumienia, co Świąteczna tradycja oznacza dla tych zwierząt, wyobraźmy sobie źle traktowane i poranione psy wystawione na sprzedaż w zatłoczonych kontenerach – mówi  zoolog prof. Andrzej Elżanowski.

Straż rybacka sprawdza w ramach przedświątecznej akcji czy sprzedawane są zdrowe ryby. Sprzedawcy muszą posiadać certyfikaty weterynaryjne i odpowiednie zaświadczenia. Kontrolowane są warunki przechowywania ryby. Żywych nie wolno pakować w folię i do reklamówek.


autor: TR24 / 21.12.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (5)

->
Karp to pospolita ryba, nie to co jesiot...
|arafat_bez chustki
2010.12.21
11:25
Karp to pospolita ryba, nie to co jesiotr! http://www.youtube.com/watch?v=xElHZ0QseJM

->
Ten tekst jest o karpiach i jesiotr nic ...
|świeżość świeżość
2010.12.21
11:51
Ten tekst jest o karpiach i jesiotr nic tu nie ma do rzeczy...

->
Ale w czym problem? Po co ogłuszać i zab...
|xXx
2010.12.21
23:11
Ale w czym problem? Po co ogłuszać i zabijać ryby?!? Czy snickersa też trzeba ogłuszać? Po prostu pakuje się go do opakowania i tyle. Przecież ryby to zwykły produkt sklepowy.

->
Taki sam produkt sklepowy, jak twój mózg...
|ryba
2010.12.22
08:35
Taki sam produkt sklepowy, jak twój mózg....

->
Ciekawe... swojego mózgu nie widziałem j...
|xXx
2010.12.22
17:10
Ciekawe... swojego mózgu nie widziałem jeszcze na pułkach sklepowych. Natomiast ryby jak najbardziej tak... w słoikach, w foliach, żywe, martwe. Przyrządzane na wszelki sposób aby dogodzić kaprysom ludzi... więc powiedz mi Panie/Pani rybko... czym się różni ów produkt sklepowy od batonika?!? Czy kupując ów produkt Pan/Pani traktuje go z należytym szacunkiem? Czy dziękuje Pan/Pani Bogu/Matce Naturze/Rybce, że to stworzenie oddało swoje życie za to, abyś Ty ją mógł/mogła skonsumować - zapewne w 95% z kaprysu a nie z głodu?!? Nie?!? Więc mogę porównywać rybkę do batonika!