a
a
Podczas głosowania tylko dwóch radnych wstrzymało się od głosu. Nikt nie zagłosował przeciw. - Swój pierwszy autorski budżet nie mogę nazwać inaczej, jak bardzo trudnym budżetem. Bo miasto jest w dołku finansowym. I nie ma co zaklinać rzeczywistości, i mydlić oczu, że nie jest tak źle. Bo jest. Ale na szybkie i bezbolesne rozwiązania nie mamy co liczyć. W finansach cudów nie ma. Mówiąc o dołku, nie mogę nie wspomnieć - kto go wykopał. Bo nie byłem nim ja, tylko moi poprzednicy. Mnie przyszło płacić rachunki za inwestycje ponad możliwości miasta, jak wiadukt kolejowy, brak reform w oświacie, bałagan i zaszłości w administrowaniu mieniem miasta. Za unikanie i wieczne odkładanie niepopularnych decyzji, za marazm, brak wizji rozwoju i tolerowanie dziadostwa. To spore rachunki - mówił podczas sesji prezydent Norbert Mastalerz.
Jak wyjaśniał Prezydent, aż dziesięć milionów sześćdziesiąt dwa tysiące złotych wyniosą raty kredytów i innych zobowiązań miasta, które musimy zapłacić w roku 2012. To nie wszystko. Bo aż sześć milionów sto siedemdziesiąt pięć tysięcy złotych zapłacimy z tytułu obsługi naszego zadłużenia. Razem daje to ponad szesnaście milionów złotych, które musimy przeznaczyć na raty kredytów i odsetki. To, w naszych realiach miasta niespełna 50 - tysięcznego gigantyczne kwoty.
Największe grupy wydatków w tegorocznym budżecie przedstawiają się następująco: oświata 69,9 mln, pomoc społeczna 30,5 mln, administracja publiczna 29,2 mln, gospodarka komunalna i ochrona środowiska 12, 6 mln zł, transport i łączność (w tym inwestycje drogowe, remonty i bieżące utrzymanie dróg) - 12 mln, bezpieczeństwo i ochrona przeciwpożarowa 8,7 mln, kultura fizyczna i sport 7,3 mln, kultura 5,1 mln, ochrona zdrowia - 1,6 ml zł.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS