autor: Justyna Argasińska / 10.11.2010
a |a |a

Szlęzak: zastanawiam się, czy mój związek z PiS-em nie jest plamą w życiorysie

– Jeżeli pan Kaczyński wypomina, że w Stalowej Woli czegoś nie zrobiono, to najpierw powinien wytłumaczyć, gdzie podziało się 300 tys. mieszkań, które PiS obiecywał w kampanii wyborczej – powiedział podczas konferencji prasowej Andrzej Szlęzak. – Do tej pory sądziłem, że jest to osoba, która potrafi intelektualnie oddzielać ziarna od plew  – okazuje się, że nie. Jaki format krytyków taka krytyka – dodał prezydent.

Zachowanie pana Kaczyńskiego jest zdumiewające. Zarzuca mi on układy z SLD, natomiast sam rozmawiał z Napieralskim o podziale wpływów w telewizji publicznej – zaznaczył Szlęzak. Zachowanie pana Kaczyńskiego jest zdumiewające. Zarzuca mi on układy z SLD, natomiast sam rozmawiał z Napieralskim o podziale wpływów w telewizji publicznej – zaznaczył Szlęzak.
fot. Justyna Argasińska +

Według prezesa PiS, decyzje Szlęzaka – walka z krzyżem, odmowa wykonania uchwały rady dotyczącej nazwania ronda imieniem Lecha Kaczyńskiego, sprzeciw wobec włączenia syren w rocznicę powstania warszawskiego – nie mają nic wspólnego z Prawem i Sprawiedliwością. – My szanujemy krzyż, polską tradycję, wiemy, że powstanie nie było zwycięstwem w sensie militarnym, lecz było wielkim wydarzeniem w dziejach Polski – zaznaczył Kaczyński.

Jak twierdzi stalowowolski prezydent z wypowiedzi Kaczyńskiego wynika, że wie on bardzo niewiele na temat zawłaszczenia nieruchomości przez kościół. Strona kościelna przegrała w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym i wniosła sprawę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Obecnie wszyscy czekają na rozstrzygnięcie. Szlęzak jest przekonany, że będzie ono korzystne dla miasta.

Jarosław Kaczyński zarzucił także odmowę wykonania uchwały rady dotyczącej nazwania ronda imieniem Lecha Kaczyńskiego. Na co Szlęzak odpowiedział: –  Uważam, że Lech Kaczyński był słabym prezydentem. Tragiczna śmierć to za słaby argument żeby nazywać czyimś nazwiskiem rondo czy ulicę, już nie mówię o budowaniu pomników. Dobrze byłoby podać jakieś zasługi prezydenta Kaczyńskiego. Uważam, że jego prezydentura była pasmem porażek politycznych. Patrząc na to co się dzieje, będę się musiał poważnie zastanowić, czy mój związek z Prawem i Sprawiedliwością nie jest plamą w życiorysie. Zachowanie pana Kaczyńskiego jest zdumiewające. Zarzuca mi on układy z SLD, natomiast sam rozmawiał z Napieralskim o podziale wpływów w telewizji publicznej – zaznaczył Szlęzak.

Zdaniem prezydenta nie uzyskał on możliwości zadania pytania prezesowi partii. Była to jedyna  okazja, aby domagać się przeprosin za niedorzeczności, które powiedział Kaczyński w sprawie zawłaszczenia nieruchomości przez stronę kościelną.

W programie spotkania nie przewidziano pytań do prezesa. –  Ta strona nie jest skłonna do wysłuchiwania cudzych argumentów. Przyjechał, powiedział to, w co maja wierzyć wyborcy PiS–u i pojechał. 8 lat temu podczas pobytu Kaczyńskiego w Stalowej Woli odpowiadał on na pytania publiczności. Była to rozmowa z mieszkańcami, teraz przyjechał do wyznawców, nie zwolenników. To co się stało pozbawiło Kaczyńskiego w moich oczach respektu i uznania, że jest to mąż stanu – zaznaczył Szlęzak.


autor: Justyna Argasińska / 10.11.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (1)

->
Panie Prezydencie, każdy popełnia błędy:...
|Liusah
2010.11.18
02:31
Panie Prezydencie, każdy popełnia błędy:) Wybaczamy!