a
a
- PKP w takim kształcie, w jakim funkcjonuje to nie prestiż tylko wrzód, który narasta i nie wiem czy się to skończy - podsumował prezydent Andrzej Szlęzak.
– Stalowa Wola straciła ostatnie bezpośrednie połączenie kolejowe z Warszawą. Chciałbym się dowiedzieć, czy prezydent miał wcześniej informacje spółki kolejowej na ten temat i czy odbywał pan jakieś rozmowy w tej sprawie – zaczął Nadbereżny. Według radnego usunięcie połączenia ze stolicą to utrata prestiżu miasta oraz utrudnienie dla stalowowolskich studentów i mieszkańców, którzy jeżdżą do Warszawy na badania i do pracy.
– To uderza nie tylko w nasze miasto, ale i cały region, bo dotyczy to również Niska czy Leżajska, ale przede wszystkim Stalowej Woli, jako ważnego ośrodka w tej części województwa – podkreślił radny. Nadbereżny przypomniał, że media oraz wielu mieszkańców Stalowej Woli próbowało interweniować u władz spółki, ale nie przyniosło to efektów.
“BAJZEL” W PKP
Kolej nie zwaracała się do mnie w tej sprawie i tego nie oczekuję – poinformował prezydent. – PKP w takim kształcie, w jakim funkcjonuje to nie prestiż tylko wrzód, który narasta i nie wiem czy się to skończy. Tam jest jeden wielki nawet nie bałagan, ale “bajzel” jeśli chodzi o zaległości finansowe w stosunku do miasta i możliwości rozmów czy negocjowania – podkreślił.
Według Szlęzaka brak połaczeń kolejowych do Warszawy to nie problem stalowowolan, ale osób dojeżdżających. – Ze strony mieszkańców miasta nie dotarły do mnie żadne sygnały, aby było to jakieś utrudnienie – zaznaczył prezydent. – Komunikacja samochodowa jest tak dobrze rozwinięta, że nie stanowi to żadnego problemu. Mamy conajmniej kilka autobusów kursujących o różnych porach dnia do Warszawy, nie licząc busów. Ja nie mam zamiaru zabiegać o to, aby jakiś pociąg przejeżdżał przez Stalową Wolę – dodał.
PREZYDENT CZEKA NA MIESZKAŃCÓW
Zdaniem radnego PiS prezydent powinien zainteresować się tematem, ponieważ kolej jest ważną częścią komunikacji. – Wrzód czy nie wrzód to nie nam decydować i nie od nas zależy, ale na tym wrzodzie naprawdę mieszkańcy podróżują i jest to problem Stalowej Woli – tłumczył Nadbereżny. – Apeluję, aby jednak mimo wszystko podjął pan jakieś rozmowy, aby to miasto nie spadało poniżej zaścianka dolnego Podkarpacia, bo niestety do tego dążymy – ocenił radny.
W odpowiedzi na to Szlęzak zapewnił, że jeśli mieszkańcy miasta będą prezydentowi sygnalizować problemy z przewozami lokalnymi lub dalekobieżnymi to zastanowi się nad podjęciem odpowiednich rozmów z PKP.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS