a
a
Prezydent zaprosił Jarosława Kaczyńskiego do Stalowej Woli, aby osobiście przekonał się o faktycznym stanie rzeczy.
– Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego nie może być obojętna ze względu na rangę osoby, która to powiedziała oraz na rangę sprawy i okoliczności. Mam nadzieję, że za to nieprawdziwe stwierdzenie doczekamy się stosownej reakcji pana Kaczyńskiego – powiedział prezydent. – W Stalowej Woli nie ma wojny o krzyż, nikt z krzyżami nie walczy, nie dam się wciągnąć w żaden spór, a miasto będzie dochodzić swoich praw – dodał. Szlęzakowi zależy, aby ta sprawa została nagłośniona. Ma nadzieję, że będą to szczere przeprosiny.
„W Stalowej Woli krzyż jest obecny w miejscach publicznych i nic tej obecności nie zagraża. Natomiast sprawa, do której się Pan odnosi, dotyczy bezprawnego naruszenia własności miasta przez stronę kościelną na co nie było i nie będzie mojej zgody […]” – napisał w liście prezydent.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS