autor: TR24 / 26.04.2011
a |a |a

Święta za nami; na podkarpackich drogach bezpieczniej niż w ubiegłym roku

11 wypadków i 15 osób rannych, to drogowy bilans ostatnich czterech dni na drogach województwa - informuje podkarpacka policja. Do najpoważniejszych zdarzeń doszło w sobotę w Hucie Gogołowskiej i w niedzielę w Krzątkach w powiecie kolbuszowskim. Funkcjonariusze zatrzymali 60 nietrzeźwych kierowców.

11 wypadków i piętnaście osób rannych to bilans drogowy za Wielki Piątek, Wielką Sobotę, Wielkanoc i Poniedziałek Wielkanocny. 11 wypadków i piętnaście osób rannych to bilans drogowy za Wielki Piątek, Wielką Sobotę, Wielkanoc i Poniedziałek Wielkanocny.
fot. policja +

Dla porównania, podczas ubiegłorocznych świąt, od soboty do poniedziałku, policjanci odnotowali 16 wypadków, w których 25 osób zostało rannych. Na szczęście nikt nie zginął. Zatrzymano 54 nietrzeźwych kierowców.

Wielki Piątek

Po godz. 13. W Wólce Niedźwiedzkiej, kierowca peugeota na prostym odcinku drogi, stracił nagle panowanie nad pojazdem, wjechał do przydrożnego rowu i dachował. Do szpitala trafili kierowca i pasażerka peugeota.

Godzinę później w Rzeszowie na ulicy Armii Krajowej, kierowca volkswagena nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z kierującą daewoo. Do szpitala przewieziono 10-letnią dziewczynkę, pasażerkę daewoo. Kierujący byli trzeźwi.

Przed godz. 16. także w Rzeszowie na ulicy Solarza doszło do potrącenia 3-letniego dziecka. Chłopiec idąc chodnikiem z mamą, prawdopodobnie wyrwał się nagle mamie i wbiegł na jezdnię wprost pod jadącego forda focusa. Trzylatek trafił do szpitala, kobieta kierująca fordem była trzeźwa.

Około godz. 17.30 w Kraczkowej w powiecie łańcuckim kierująca oplem potrąciła motorowerzystę. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca oplem wyjeżdżała z posesji na krajową „czwórkę” i doprowadziła do zderzenia z jadącym chodnikiem motorowerem. 12-latek kierujący jednośladem z urazem głowy został przewieziony do szpitala.

Wielka Sobota

Przed godz. 13 w Hucie Gogołowskiej w powiecie strzyżowskim kierujący renault clio na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni, przekoziołkował i zatrzymał się na boku. 19-letniego kierowcę w ciężkim stanie przetransportowano helikopterem do szpitala. Trzech pasażerów renault doznało lekkich obrażeń. Więcej o tym wypadku przeczytasz tutaj.

Około godz. 15.30 w Łańcucie na ulicy Mościckiego kierujący polonezem skręcając w lewo nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu motocykliście. W wyniku zderzenia ranny został 19-letni motocyklista, z urazem ręki trafił do szpitala. Kierujący byli trzeźwi.

Do innego wypadku z udziałem motocyklisty doszło o godz. 21. W Białobrzegach koło Łańcuta. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierująca audi, wyjeżdżając z przykościelnego parkingu, wymusiła pierwszeństwo i doprowadziła do zderzenia z motocyklistą. 18-latek kierujący motocyklem z urazem nogi i głowy trafił do szpitala. Policjanci ustalili, że nie posiada on uprawnień do kierowania. 18-letni pasażer motocykla po zaopatrzeniu został zwolniony do domu.

Niedziela Wielkanocna

Do wypadku doszło przed godz. 23. w miejscowości Krzątki w powiecie kolbuszowskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący oplem vectra na łuku drogi prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem, wjechał do rowu i uderzył w skarpę. 22-letni kierowca, z poważnymi obrażeniami głowy, w stanie nieprzytomnym został przewieziony do szpitala w Tarnobrzegu.

Poniedziałek Wielkanocny

Około godz. 17. w Nienowicach w powiecie jarosławskim kierujący renault megane gwałtownie cofając wprowadził auto w poślizg, w wyniku czego z samochodu przez prawe przednie drzwi wypadł jego pasażer. 24-letni mężczyzna z ciężkimi obrażeniami głowy został przewieziony do szpitala.

Godzinę później w miejscowości Kopki w powiecie niżańskim, kierowca daewoo tico, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwny pas i zderzył się z mercedesem sprinterem. Ranny w wypadku został kierowca tico.


autor: TR24 / 26.04.2011
 
Dodaj komentarz
Komentarze (2)

->
Ciekawe dlaczego. Teorie są dwie - albo ...
|rick
2011.04.26
09:51
Ciekawe dlaczego. Teorie są dwie - albo wreszcie poszlismy po rozum do głowy i nauczyliśmy się jeździć albo mniej gamoni wyjechało ze wzlędu na ceny benzyny...

->
Coś w tym jest, ale obawiam się, że chyb...
|rektor
2011.04.26
10:10
Coś w tym jest, ale obawiam się, że chyba ani jedno ani drugie. Na Podkarpaciu to prawdopodobnie tylko przypadek, bo jak pokazują statystyki ogólnopolskie, jest nieco gorzej niż w 2010 - wszystkie media o tym dziś trąbią. Poza tym argument o cenie nie bardzo mnie przekonuje. Nadal można przecież jeszcze jeździć na gazie. Podejrzewam, że na naszych drogach jeszcze długo będą straszyć kilkunastoletnie trumny przerabiane na LPG... a za ich kierownicami gamonie.