autor: Anna Tomczyk / 20.06.2011
a |a |a

Starosta odpowiada posłowi: to efekt obłudy lub niewiedzy

Po poseł Renacie Butryn przyszedł czas na głos starosty Powiatu Stalowowolskiego Roberta Fili w odpowiedzi na oficjalne oświadczenie posła Antoniego Błądka, w którym parlamentarzysta skrytykował posłankę i starostę za zaproszenie do Stalowej Woli Grażyny Hejdy, dyrektor rzeszowskiego oddziału NFZ. - Histeryczna reakcja posła niepotrzebnie podgrzewa atmosferę wokół szpitala i wzbudza niepokój społeczny - uważa Fila.

- Antoni Błądek nie tylko sam nie rozwiązał problemów szpitala za swojej kadencji, ale dzisiaj swoim postępowaniem utrudnia to innym. Wywoływanie burzy wokół szpitala nie pomoże ani tej placówce, ani jej pracownikom, a już na pewno nie pacjentom - uważa starosta Robert Fila. - Antoni Błądek nie tylko sam nie rozwiązał problemów szpitala za swojej kadencji, ale dzisiaj swoim postępowaniem utrudnia to innym. Wywoływanie burzy wokół szpitala nie pomoże ani tej placówce, ani jej pracownikom, a już na pewno nie pacjentom - uważa starosta Robert Fila.
fot. Anna Tomczyk +

Starosta krytykuje Błądka za komentowanie spotkania, w którym nie uczestniczył i „czynienie zarzutów z zaproszenia na roboczą wizytę dyrektora instytucji płacącej szpitalowi za usługi”. Według Fili to „efekt obłudy albo niewiedzy o funkcjonowaniu służby zdrowia”.

Starosta uważa, że poseł powinien przestać angażować się w sprawy stalowowolskiego szpitala. - Miał na to czas, kiedy sam był starostą. Niestety, ubiegła kadencja to okres stracony dla naszej lecznicy: nie zrealizowano w niej żadnych konkretnych inwestycji, podczas gdy inne szpitale rozwijały się - tłumaczy Fila.

Jak pisze starosta: „Antoni Błądek nie tylko sam nie rozwiązał problemów szpitala za swojej kadencji, ale dzisiaj swoim postępowaniem utrudnia to innym. Wywoływanie burzy wokół szpitala nie pomoże ani tej placówce, ani jej pracownikom, a już na pewno nie pacjentom”.

Przypomnijmy - poseł w swoim środowym oświadczeniu napisał m.im., że „starosta stalowowolski w bardzo nieodpowiedzialny sposób dopuścił do krytyki swojego szpitala”, a zaproszenie Hejdy do Stalowej Woli ocenił jako „bardzo szkodliwe dla ogółu społeczności”. Wizytę dyrektor podkarpackiego Narodowego Funduszu Zdrowia Błądek nazwał natomiast „okazją do ataku na szpitale” oraz „niebezpiecznym sygnałem do planowanych zmian restrukturyzacyjnych stalowowolskiej i niżańskiej służby zdrowia”.

Przeczytaj też:

Dyrektor podkarpackiego NFZ oceniła sytuację stalowowolskiego szpitala

Stalowowolska nefrologia może mieć problemy

"Medyk" czeka na kontrakt NFZ dla poradni ortopedycznej

Echa wizyty Hejdy: „lis w kurniku” czy przyjaciel?


autor: Anna Tomczyk / 20.06.2011
 
Dodaj komentarz
Komentarze (2)

->
Nie rozumiem ich. Błądek ma racje, że si...
|dorosla
2011.06.21
09:51
Nie rozumiem ich. Błądek ma racje, że się troszczy o to zebysmy mieli dostep do publicznej opieki zdrowotnej i pilnuje zeby ktos tego nam nie odebral, ale z drugiej strony czy to nie jest juz paranoje? Ta cala Hejda skrytykowala szpital, ale chyba wlasnie po to tu przyjechala - gdyby chwalila dyrekcje to nie mialoby sensu, a tak przynajmniej dyrektor wie co powinien zrobic zeby bylo lepiej i wydaje mi sie ze to byl sens i cel tej wizyty a zrobilo sie z tego rozdmuchane wielkie halo. A jak wy myslicie? kto ma racje?

->
Myślę, że poseł Bładek musi wiele sie je...
|Hela
2011.07.01
14:07
Myślę, że poseł Bładek musi wiele sie jeszcze uczyć by zabierać głos. Im wszystkim z PiS wydaje się że znają się na wszystkim. A tu trzeba się uczyć panie pośle. Najpierw maturę zrobić a potem zabierać głos. Matura to świadectwo dojrzałości. Pan jej nie ma przecież....