a
a
Jeśli stalowowolskiemu szpitalowi nie uda się pozyskać nowego nefrologa, oddział nefrologiczny może przestać istnieć - ostrzegała w poniedziałek Grażyna Hejda, dyrektor podkarpackiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Hejda podkreślała podczas poniedziałkowej wizyty w Stalowej Woli, że tutejszy szpital powinien rozbudować nefrologię, aby zapewnić opiekę pacjentom nie tylko z powiatu stalowowolskiego, ale również niżańskiego. Mogą jednak być z tym problemy, bo może okazać się, że oddział przestanie działać, jeśli nie znajdą się kolejni nefrolodzy.
- Rozporządzenie ministra zdrowia do ustawy koszykowej dokładnie wskazuje nie tylko na wyposażenie oddziału, ale również obsadę kadrową, czyli kompetencje lekarzy. Zależy nam na tym, aby oddział pozyskał przynajmniej jeszcze jednego nefrologa, tym bardziej, że działa tu także dializoterapia. Jeśli są tu gdzieś jacyś nefrolodzy to niech się zgłaszają, aby wspomóc oddział - apelowała dyrektor podkarpackiego NFZ.
Jak przypomniała Hejda obecny kontrakt dla stalowowolskiej nefrologii jest po zaniżonych cenach ze względu na niespełnianie warunków, ale do konkursu na następne lata oddział musi jak podkreśliła szefowa podkarpackiego NFZ, przystąpić w pełnym składzie.
UTRUDNIAJĄ DOSTĘP DO SPECJALIZACJI
Dyrektor szpitala Edward Surmacz zaznaczył, że na oddziale oprócz jednego specjalisty jest drugi lekarz z otwartą specjalizacją na drugim roku. Surmacz uważa, że braki kadrowe nefrologii wynikają ze złej polityki konsultantów, którzy utrudniają lekarzom dostęp do specjalizacji. - W ostatnim czasie złożyliśmy trzy kolejne wnioski o otwarcie specjalizacji, ale zostały odrzucone - przypomniał dyrektor.
Poseł Renata Butryn podkreśliła, że starania o drugiego specjalistę trwają już siedem lat. - Na temat pracy konsultantów płyną sygnały z całej Polski. Zachowują się tak jakby bronili okopanej twierdzy, widząc w nowych specjalistach swoich konkurentów, a nie współpracowników - mówiła Butryn i poprosiła Hejdę o wsparcie w staraniu się o przyjęcie na specjalizację kolejnych lekarzy.
- My chcemy mieć tu oddział nefrologiczny i stację dializ, i nie może być tak, że skoro są chętni lekarze specjalizować się w tej dziedzinie zamyka się im drogę z niezrozumiałych dla nas społecznie powodów - podkreślała poseł.
Szefowa podkarpackiego NFZ podpowiedziała, aby zwrócić się z prośbą do wojewody podkarpackiego Małgorzaty Chomycz o rozmowę z prof. Sułowiczem, wojewódzkim konsultantem w dziedzinie nefrologii z Krakowa, na temat utworzenia większej ilości miejsc specjalizacyjnych dla Podkarpacia. - Pan profesor jest szalenie życzliwy dla naszego województwa i podejrzewam, że będzie przychylny wszystkim poczynaniom - mówiła Hejda.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS