autor: Anna Tomczyk / 13.12.2009
a |a |a

Stalowowolanie w obronie praw człowieka

Więźniowie sumienia z Uzbekistanu i prawnik z Chin skazany za działanie na rzecz praw człowieka to tylko nieliczni ludzie, za którymi wstawili się w swoich apelacjach  mieszkańcy Stalowej Woli i Niska. W niedzielę zakończył się 10. Maraton Pisania Listów organizowany przez Amnesty International.  W akcję włączyli się lokalni młodzi demokraci, poseł Renata Butryn oraz radni Dariusz Przytuła (rada miejska) i Robert Fila (rada powiatu).

W rozmowie z TR24, Przytuła wyraził swoje niezadowolenie z powodu odmowy udziału stalowowolskich szkół w akcji. W rozmowie z TR24, Przytuła wyraził swoje niezadowolenie z powodu odmowy udziału stalowowolskich szkół w akcji.
fot. młodzi demokraci +

Maraton zaczął się w sobotnie południe i trwał do godziny 13:00 w niedzielę. W tym czasie w biurze poselskim Renaty Butryn powstało przeszło 200 listów.  - Bardzo cieszy nas zaangażowanie w tę sprawę poseł Renaty Butryn, która napisała  ich kilkanaście  - powiedział Tomasz Winiarski, członek Stowarzyszenia Młodych Demokratów w Stalowej Woli.

Celem inicjatywy jest zwrócenie uwagi na to, że w niektórych miejscach świata prawa człowieka nie są przestrzegane. Korespondencję,  którą nadają ochotnicy adresowane są do konkretnych instytucji, a ich bohaterzy to pojedyncze osoby uznane za więźniów politycznych.

W SŁUSZNEJ SPRAWIE

- Wiele rządów twierdzi, że w ich krajach nie ma więźniów politycznych. Już za wschodnią granicą w Białorusi i Rosji spotykamy się z procesami politycznymi i zakazem mówienia prawdy. Są to ludzie sumienia, których  z powodu wyznawanych poglądów skazuje się na długoletnie więzienia - powiedział TR24 Dariusz Przytuła. - W niektórych krajach za mówienie prawdy idzie się do aresztu. Dobrze, że w Polsce panuje demokracja. U nas głoszenie prawdy wiąże się z publicznym oskarżeniem o manipulację faktami  - dodał.

Stalowowolanie stanęli w obronie Azama Farmonova i Alishera Karamatova, obywateli Uzbekistanu, którzy zostali uznani przez Amnesty International za więźniów sumienia. Znaleźli się też ludzie poruszeni sprawą Wanga Yonghanga, prawnika z Chin, który otrzymał wyrok za działania na rzecz praw człowieka. Mieszkańcy Stalowej Woli domagali się także zwolnienia obrończyni praw kobiet Rity Mahato, Nguyena Van Dai - wietnamskiego prawnika, pisarza z Egiptu - Musaada Abu, Konstantiny Kuneva - działaczki związkowej z Grecji czy blogera z Azerbejdzanu Emina Abdullayev.

- Pisałem w obronie pani Rity Mahato z Nepalu, Birtukan Mideksa z Etiopii i  Wanga Yonghang z Chiny - zdradził nam Przytuła.

WIELKA MOC MARATONU

O tym jak ogromną siłę ma akcja, świadczy fakt zwolnienia z więzienia w 2008 roku Mutabary Tadżibajew z Uzbekistanu, która spędziła 900 dni na „wyspie tortur". Kobieta wyznała, że teksty pisane podczas maratonu w jej obronie dawały jej siłę, by przetrwać trudne dni. W ciągu 10 lat polskiej inicjatywy powstało ponad milion listów, a za ich przyczyną dziesiątki osób wyszły na wolność.

Maraton Pisania Listów to inicjatywa cykliczna, która odbywa się raz w roku, zbiega się z datą 10 grudnia, kiedy to obchodzimy Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. Młodzi Demokraci zapowiadają, że za rok włączą się ponownie w działanie i zaproszą do niego mieszkańców naszego miasta. Na miejsce spotkania wybiorą tym razem City Park, aby rozpowszechnić i zwiększyć siłę wydarzenia. W tym roku w całej Polsce podczas 24-godzinnego maratonu napisano  99,364 listów. Tym samym został pobity rekord sprzed roku o ponad 20 tysięcy.


autor: Anna Tomczyk / 13.12.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz