a
a
W rozmowie z TR24, Przytuła wyraził swoje niezadowolenie z powodu odmowy udziału stalowowolskich szkół w akcji.
Maraton zaczął się w sobotnie południe i trwał do godziny 13:00 w niedzielę. W tym czasie w biurze poselskim Renaty Butryn powstało przeszło 200 listów. - Bardzo cieszy nas zaangażowanie w tę sprawę poseł Renaty Butryn, która napisała ich kilkanaście - powiedział Tomasz Winiarski, członek Stowarzyszenia Młodych Demokratów w Stalowej Woli.
Celem inicjatywy jest zwrócenie uwagi na to, że w niektórych miejscach świata prawa człowieka nie są przestrzegane. Korespondencję, którą nadają ochotnicy adresowane są do konkretnych instytucji, a ich bohaterzy to pojedyncze osoby uznane za więźniów politycznych.
W SŁUSZNEJ SPRAWIE
- Wiele rządów twierdzi, że w ich krajach nie ma więźniów politycznych. Już za wschodnią granicą w Białorusi i Rosji spotykamy się z procesami politycznymi i zakazem mówienia prawdy. Są to ludzie sumienia, których z powodu wyznawanych poglądów skazuje się na długoletnie więzienia - powiedział TR24 Dariusz Przytuła. - W niektórych krajach za mówienie prawdy idzie się do aresztu. Dobrze, że w Polsce panuje demokracja. U nas głoszenie prawdy wiąże się z publicznym oskarżeniem o manipulację faktami - dodał.
Stalowowolanie stanęli w obronie Azama Farmonova i Alishera Karamatova, obywateli Uzbekistanu, którzy zostali uznani przez Amnesty International za więźniów sumienia. Znaleźli się też ludzie poruszeni sprawą Wanga Yonghanga, prawnika z Chin, który otrzymał wyrok za działania na rzecz praw człowieka. Mieszkańcy Stalowej Woli domagali się także zwolnienia obrończyni praw kobiet Rity Mahato, Nguyena Van Dai - wietnamskiego prawnika, pisarza z Egiptu - Musaada Abu, Konstantiny Kuneva - działaczki związkowej z Grecji czy blogera z Azerbejdzanu Emina Abdullayev.
- Pisałem w obronie pani Rity Mahato z Nepalu, Birtukan Mideksa z Etiopii i Wanga Yonghang z Chiny - zdradził nam Przytuła.
WIELKA MOC MARATONU
O tym jak ogromną siłę ma akcja, świadczy fakt zwolnienia z więzienia w 2008 roku Mutabary Tadżibajew z Uzbekistanu, która spędziła 900 dni na „wyspie tortur". Kobieta wyznała, że teksty pisane podczas maratonu w jej obronie dawały jej siłę, by przetrwać trudne dni. W ciągu 10 lat polskiej inicjatywy powstało ponad milion listów, a za ich przyczyną dziesiątki osób wyszły na wolność.
Maraton Pisania Listów to inicjatywa cykliczna, która odbywa się raz w roku, zbiega się z datą 10 grudnia, kiedy to obchodzimy Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. Młodzi Demokraci zapowiadają, że za rok włączą się ponownie w działanie i zaproszą do niego mieszkańców naszego miasta. Na miejsce spotkania wybiorą tym razem City Park, aby rozpowszechnić i zwiększyć siłę wydarzenia. W tym roku w całej Polsce podczas 24-godzinnego maratonu napisano 99,364 listów. Tym samym został pobity rekord sprzed roku o ponad 20 tysięcy.
Film z Maratonu Pisania Listów 2009 w Stalowej Woli
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS