autor: Anna Tomczyk / 20.07.2010
a |a |a

Stalowowolanie uhonorowani za srebro na Mistrzostwach Świata

Trener koszykarskich wicemistrzów świata Jerzy Szambelan i pierwszy rozgrywający Grzegorz Grochowski spotkali się w piątek z prezydentem Andrzejem Szlęzakiem. Prezydent wręczył reprezentantom ze Stalowej Woli nagrody za mistrzowskie dokonania reprezentacji Polski w Hamburgu. - Jesteśmy dumni, bo to największy sukces w historii polskiej koszykówki - podkreślał podczas spotkania Szlęzak.  

Jerzy Szambelan trenuje koszykarzy od 1976 roku. Swoją karierę rozpoczął od drużyny żeńskiej. Reprezentacja Polski U-17 powstała dwa lata temu. Przed występem na Mistrzostwach Świata koszykarze brali udział w licznych turniejach m.in. Mistrzostwach Europy, gdzie Polacy otarli się o podium. Obecnie kadra przebywa na Litwie, gdzie we czwartek rozpoczną się Mistrzostwa Europy.   Jerzy Szambelan trenuje koszykarzy od 1976 roku. Swoją karierę rozpoczął od drużyny żeńskiej. Reprezentacja Polski U-17 powstała dwa lata temu. Przed występem na Mistrzostwach Świata koszykarze brali udział w licznych turniejach m.in. Mistrzostwach Europy, gdzie Polacy otarli się o podium. Obecnie kadra przebywa na Litwie, gdzie we czwartek rozpoczną się Mistrzostwa Europy.
fot. Anna Tomczyk +

Zarówno trener jak i młody koszykarz mówili o zaskoczeniu tak dużym zainteresowaniem sukcesem reprezentacji. - To jest skrajność. Gdybym wiedział, że będzie z tego tak duża zadyma to bym ich zahamował - mówił żartobliwie Szambelan. - Jesteśmy szczęśliwi i zmęczeni. Dziękuję w imieniu swoim i Grzesia - dodał.

Zaskoczenia nie krył pierwszy rozgrywający. - Chyba nikt na świecie nie spodziewał się, że zdobędziemy srebrny medal. Jesteśmy zadowoleni. Każdy z nas osiągnął coś wielkiego - podkreślał Grochowski. - Zrobiliśmy to, co chcieliśmy zrobić i mam nadzieję, że teraz będziemy się wspinać coraz wyżej - dodał.

NAJTRUDNIEJSZY PIERWSZY MECZ

Według trenera najgorszy był pierwszy mecz, który nasza reprezentacja zagrała z Australią. - Szukaliśmy jakiejś informacji o zespole i stylu ich gry, aby zrobić skauting i pomóc naszym chłopcom wygrać. Pomógł nam w tym serbski trener, który dał nam płytę z ich meczem - poinformował Szambelan. - Udało nam się wygrać pierwszy mecz, a później kolejne. Chłopcy byli bardzo komplementowani przez trenerów z całego świata za dobrą grę i atmosferę w drużynie. Gra była bardzo składna i dobra dla oka - ocenił trener.

Pierwszy rozgrywający reprezentacji jako najcięższy ocenił mecz z Hiszpanią, który nasza kadra wygrała po dogrywce 88:82. - Wygraliśmy z Mistrzem Europy i to nas podbudowało - podkreślił Grzegorz.

ŚCIANA NIE DO PRZEBICIA?

Prezydent nawiązał sukces młodych koszykarzy do sytuacji polskiej i stalowowolskiej koszykówki. - Mówi się o regresie tej dyscypliny, a wy zdobyliście wicemistrzostwo świata. Zatrzymaliście się dopiero na amerykańskiej ścianie, której pewnie jeszcze przez jakiś czas nie przeskoczycie - podsumował Szlęzak.

Trener i pierwszy rozgrywający uważają, że mogli ten mecz zagrać lepiej. - Dla nas był to słaby mecz, bo byliśmy zmęczeni po półfinałowym meczu i złych warunkach w naszym hotelu. Nie mogliśmy spać. Mogliśmy być lepsi, ale nie daliśmy rady - ocenił Grochowski. - Amerykanie przewyższali nas atletycznością o głowę. Byli skoczniejszy, szybsi i lepiej wyszkoleni technicznie - dodał.

ZASŁUŻONY DLA KOSZYKÓWKI

Podczas spotkania Szlęzak zaznaczył, że trener jest postacią niezwykle zasłużoną dla koszykówki w Stalowej Woli. - Zawsze podziwiałem Jerzego Szambelana, bo to był nie tylko trener, ale i wychowawca - mówił prezydent. - Jest to rzecz coraz rzadziej spotykana. O klasie trenera Szambelana świadczy fakt, że zawsze pierwszy przychodził, sprawdzał czy wszystko jest w porządku i ostatni wychodził. Był jedynym trenerem, który wchodził do szatni po zawodnikach i zakręcał wodę, sprawdzał czy nic nie jest zdewastowane. Zawodnicy spod jego ręki zawsze potrafili się ukłonić i pani portierce i sprzątaczce, nie było tam żadnego chamstwa czy gówniarskiego zadzierania nosa, co jest dość powszechne wśród młodych gwiazdorów - dodał.

BĘDĄ SZKOLIĆ KOSZYKARZY

Prezydent zapewnił, że jest pomysł na cały system szkolenia koszykarzy w Stalowej Woli. Szlęzak chce utrzymać cały system szkoleń poza klubem. Rozbudowana ma być m.in. baza przy SLO, a nauka w klasach sportowych ma być poszerzona o gimnazjum. Trener chciałby powrócić także do piramidy szkoleniowej organizując grupki szkoleniowe w szkołach podstawowych i pikniki dla dzieci z rodzicami.


autor: Anna Tomczyk / 20.07.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz