a
a
Stalowowolanie łączą się w żałobie. Na samochodowych antenach wieszają czarne wstążki na znak żałoby, w oknach widać płonące świece i przepasane kirem flagi Polski. W kościołach wierni modlą się w intencji ofiar, które do tej pory miały ogromny wpływ na to co działo się w Polsce.
- Nie głosowałem na Kaczyńskiego i nie byłem nigdy jego zwolennikiem, ale to był prezydent mojego kraju i jestem w ciężkim szoku. Nigdy nie sądziłem, że dożyję chwili kiedy usłyszę, że prezydent Polski nie żyje. Przed nami ciężkie chwile - powiedział 29-letni Marek ze Stalowej Woli.
- Tak jak mówią w telewizji. To drugi Katyń. Znowu odebrano nam kwiat polskiej elity. Zostaliśmy sierotami bez głowy państwa - mówi Gośka, studentka pedagogiki na KUL w Stalowej Woli.
- Życzyłabym sobie żeby to nie był chwilowy, jednorazowy zryw tak jak wtedy kiedy umarł Jan Paweł II. To wielka tragedia dla nas, dla polskiego narodu. Mam nadzieję, że żałoba nie zakończy się na samych symbolach i słowach, ale pozostanie w pamięci i sercach. Chciałabym aby to wydarzenie zmieniło coś w nas i naszych politykach. Chcę wierzyć, że zrozumieją, że podziały nie mają sensu, bo w obliczu takiej tragedii wszyscy są równi - podkreśla Olka ze Stalowej Woli, absolwentka prawa na UJ.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS