autor: Tomasz Wosk / 07.11.2011
a |a |a

Stalowa Wola: starosta chce współpracować ze szpitalnymi związkowcami

Starosta stalowowolski Robert Fila zaprosił do współpracy szpitalnych związkowców. W starostwie odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli: starosta i wicestarosta , Rada Społeczna Szpitala Powiatowego w Stalowej Woli, dyrektor lecznicy, przedstawiciele Rady Pracowników oraz wszystkich organizacji związkowych działających na terenie Szpitala Powiatowego w Stalowej Woli.

zdjecia/2011/11/07/szpital.jpg
fot. archiwum +

– Zorganizowałem to spotkanie ze względu na przeciągający się brak porozumienia pomiędzy dyrektorem a związkami zawodowymi. Szpital zmierza w złym kierunku, a ten konflikt wpycha go tylko w jeszcze większe opresje. Musiałem zareagować, skoro obie strony nie potrafią samodzielnie dojść do porozumienia – tłumaczy starosta Robert Fila, który był inicjatorem spotkania.

Starosta poinformował przedstawicieli Rady Pracowników oraz związkowców, że Rada Społeczna Szpitala pozytywnie zaopiniowała pomysł zaciągnięcia kredytu poręczonego przez Powiat, z którego zostanie pokryta zaległa „trzynastka” dla pracowników szpitala za 2009 rok. Mowa o kwocie ponad 3 milionów złotych. – Te pieniądze muszą być wypłacone. Choć mamy świadomość, że tym samym szpital pozbawi się na kilka lat zdolności kredytowej, że nie będzie miał środków na inwestycje. Ten kredyt to złe rozwiązanie, ale w obecnej sytuacji jedyne możliwe. Innego wyjścia nie mamy. Pracownicy szpitala składają kolejne pozwy do sądu za niewypłacenie tego świadczenia – mówi starosta.

Niestety, to nie koniec problemów szpitala. Do tego dochodzą jeszcze nierozstrzygnięte spory finansowe z lekarzami (tzw. zejścia z dyżurów), kwestia „13” za 2011 rok, niewystarczające finansowanie ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia – wszystko to sprawia, że stalowowolskiemu szpitalowi grozi finansowa zapaść.

– Przy obecnej skali funkcjonowania, to w Stalowej Woli mamy prawie szpital wojewódzki. Powiatu nie stać na jego utrzymanie. Nie mamy wystarczająco dużo pieniędzy, żeby dokładać do niego więcej, niż już to robimy. Oczywiście, że szpital ma kapitalne znaczenie, ale nie możemy pozwolić, aby rozłożył na łopatki budżet całego powiatu. Przecież odpowiadamy jeszcze za szkoły i drogi… W obecnej formie szpital nie przetrwa. Dlatego konieczne jest wprowadzenie programu naprawczego. Chcemy, aby związki włączyły się w jego tworzenie, aby zaproponowały coś więcej, niż tylko hasło „odwołać dyrektora”. Jeśli natomiast nie zrobimy nic, to 2012 rok szpital zamknie najprawdopodobniej kilkumilionową startą, której powiat nie będzie mógł pokryć. A to będzie oznaczało komercjalizację naszej lecznicy. My chcielibyśmy tego uniknąć, bo spółka będzie musiała dbać nie tylko o pacjentów, ale i o zysk. Ale żeby uratować szpital w obecnej formie, musimy coś zmienić, znaleźć oszczędności  – mówi Robert Fila.

Podczas spotkania starosta zaproponował powołanie zespołu, który zajmie się przygotowaniem programu naprawczego dla szpitala. Mają się w nim znaleźć:  przedstawiciel związków zawodowych, przedstawiciel Rady Pracowników, przedstawiciel dyrekcji szpitala oraz przedstawiciel Zarządu Powiatu.

Związkowcy obiecali rozważyć złożoną im propozycję i dać odpowiedź do dnia 7 listopada. – Nie ukrywam, że bardzo liczę na współpracę związków zawodowych i Rady Pracowników. Do tej pory słyszałem tylko od ich przedstawicieli skargi, że nie mają dostępu do informacji dotyczących szpitala, ani wpływu na jego funkcjonowanie. Teraz dajemy im taką możliwość, poprzez zaproszenie do pracy w zespole. Mogą mieć realny wpływ na przygotowanie programu naprawczego dla szpitala. Programu, który jest jedyną szansą dla szpitala na przetrwanie w obecnej formie  – mówi starosta.

Jeżeli  przedstawiciele pracowników szpitala przystaną na tę propozycję, zespół z ich udziałem zostanie powołany w ciągu najbliższych dni.


autor: Tomasz Wosk / 07.11.2011
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz