a
a
- Miejcie odwagę chodzić z podniesionymi głowami i mieć swoje zdanie. Nasz kraj potrzebuje przywódców - mówił do stypendystów Andrzej Szlęzak.
Trzydziestu uczniów ze stalowowolskich szkół różnego stopnia odebrało stypendia edukacyjne za rok szkolny 2009/2010, które co roku przyznawane są przez prezydenta miasta. Spotkanie odbyło się w SLO, ponieważ w tej szkole uczy się najwięcej tegorocznych stypendystów. Dyrekcja wyraziła nadzieję, że tendencja ta się utrzyma i będą mogli każdego roku organizować tą uroczystość.
- Żyjemy w czasach, w których nie opłaca się być przeciętnym - rozpoczął swoje przemówienie do uczniów Szlęzak. - Nie dajcie się wykończyć „solidarności miernot", która wygoniła wielu zdolnych Polaków z tego kraju - apelował do stypendystów.
Prezydent życzył wszystkim odwagi w wyrażaniu swojego zdania i umiejętności chodzenia z podniesioną głową. Kilka słów w kierunku wyróżnionych, ich nauczycieli i rodziców skierowała również poseł Renata Butryn. - Jako wieloletni nauczyciel wiem, że talenty należy doceniać i niełatwo się je rozwija - podkreślała Butryn. - Oszlifować taki diament jest trudno. Potrzebna jest współpraca nauczyciela, rodziców i ucznia - dodała.
O tym, że droga po stypendium nie jest łatwa dobrze wie Karol Majewski, z pierwszej klasy Gminazjum nr 4. - Nauka zajmuje mi bardzo dużo czasu. Uczę się codziennie, przynajmniej dwie godziny i mam bardzo mało czasu na zabawę - powiedział TR24 Karol. - Moim ulubionym przedmiotem jest matematyka - dodał.
Bezpośrednio przed wręczeniem wyróżnień odbyła się krótka część artystyczna, w której zaprezentowane zostały szkolne talenty. Wystąpił m.in. chór szkolny i Mały Cantus, którymi kieruje nauczycielka muzyki Katarzyna Pisera. Starsi uczniowie wcielili się w aktorów odgrywając szekspirowską scenę balkonową z „Romea i Julii" w wersji oryginalnej i z przymrużeniem oka. Na koniec zgromadzeni na auli oglądnęli film nagrany przez młodzież SLO. Inspiracją w jego realizacji były „Pamiętniki Adama i Ewy" Marka Twaina.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS