autor: Anna Tomczyk / 07.02.2011
a |a |a

Stalowa Wola: prezydent wręczył nagrody za sylwestrowe butelki (fotoreportaż)

Pięć osób, które powitały Nowy Rok na Placu Piłsudskiego i wrzuciło do podstawionego kontenera butelki po szampanie otrzymało w poniedziałek cenne nagrody z rąk Andrzeja Szlęzaka. Prezydent pogratulował zwycięzcom i podziękował im za dbanie o bezpieczeństwo podczas zabawy.

Dziękuję państwu za to, że w tak gorącej i burzliwej nierzadko atmosferze nie tracicie zdrowego rozsądku i dbacie o to, aby bawić się spokojnie i bezpiecznie - mówił do laureatów prezydent Szlęzak. Dziękuję państwu za to, że w tak gorącej i burzliwej nierzadko atmosferze nie tracicie zdrowego rozsądku i dbacie o to, aby bawić się spokojnie i bezpiecznie - mówił do laureatów prezydent Szlęzak.
fot. Anna Tomczyk

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

- Dziękuję państwu za to, że w tak gorącej i burzliwej nierzadko atmosferze nie tracicie zdrowego rozsądku i dbacie o to, aby bawić się spokojnie i bezpiecznie - mówił do laureatów Szlęzak. Prezydent apelował również do nich, aby przekazali swoim znajomym, że właśnie tak należy się zachowywać.

- W ten sposób można wygrać swój los i w gruncie rzeczy to się opłaca. Opłaca się również nam jako miastu, bo fundowanie takich nagród wychodzi taniej niż sprzątanie czy leczenie rannych, którzy ucierpieli podczas zabawy, bo i takie przypadki się zdarzały - podkreślał Szlęzak.

Dla osób, które do butelek wrzuciły kartki z imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu przygotowano pięć nagród. Szczęśliwców wyłoniono w losowaniu. Podczas poniedziałkowego spotkania laureaci losowali nagrody. Wśród nich były: odkurzacz piorący, kino domowe, ekspres do kawy i wieża.

Mężczyzna, który wylosował wieżę na dowód tego, że warto brać udział w tzw. „konkursie butelkowym” i pofatygować się z butelką do kontenera zamiast rzucać nią pod nogi lub w ludzi, zaznaczył, że jest to już jego druga taka nagroda. - W tym roku wrzuciłem trzy butelki. Po jednej na członka rodziny - powiedział odbierając nagrodę.

Zdobywczyni jednego z najcenniejszych przedmiotów - kina domowego pierwszy raz wzięła udział w organizowanym przez prezydenta konkursie i jak zaznaczyła, wrzuciła tylko jedną butelkę.

Dwie osoby nie stawiły się po swoje nagrody. Będą mogły odebrać je osobiście w urzędzie miasta w innym terminie.


autor: Anna Tomczyk / 07.02.2011
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz