autor: Anna Tomczyk / 24.11.2009
a |a |a

Zmiana miejsca spotkania w sprawie przedszkoli

Rodzice stalowowolskich przedszkolaków po raz kolejny organizują spotkanie - dowiedział się TR24. Odbędzie się ono w czwartek o godz. 17:00 w Kinie "Ballada".

Los przedszkoli w Stalowej Woli leży rękach rodziców, radnych i prezydenta. Jeśli nie wypracują wspólnego stanowiska w tej sprawie placówki zostaną sprywatyzowane. Los przedszkoli w Stalowej Woli leży rękach rodziców, radnych i prezydenta. Jeśli nie wypracują wspólnego stanowiska w tej sprawie placówki zostaną sprywatyzowane.
fot. Anna Tomczyk +

Tym razem rodzice zaprosili nauczycieli, pracowników przedszkoli i Rzecznika Praw Dziecka. Będą dyskutować na temat przyszłości placówek, które prezydent miasta, Andrzej Szlęzak planuje sprywatyzować w ramach oszczędności na przyszły rok.

CZY BĘDZIE PREZYDENT?

Nie wiadomo czy na czwartkowym spotkaniu pojawi się inicjator prywatyzacji. Prezydent zapraszany był już wielokrotnie przez rodziców na debatę, jednak nie pojawił się na żadnej z nich. - Argumenty rodziców są żałosne. Kto z nich da mi gwarancje, że te dzieci za kilka, kilkanaście lat nie wyjadą z naszego miasta z powodu braku perspektyw - pytał w rozmowie z TR24 Szlęzak.

- Możemy sobie trochę popyskować, ale to nie ma sensu. Takie gadanie jest stratą czasu. Jeżeli nie ma konkretnych rozwiązań finansowych, a rodzice niczego takiego nie proponują to, to jest bezprzedmiotowe. Kolejna pyskówka mnie nie interesuje. Ja muszę dbać o interesy całego miasta, a nie tylko przedszkolaków  - powiedział TR24 prezydent Stalowej Woli.

MIASTO POMOŻE

Według Szlęzaka miasto musi mieć minimum 30 mln zł na inwestycje, aby mogło się rozwijać. Na tym prezydentowi zależy najbardziej, dlatego w dobie kryzysu gospodarczego, który dotarł także do Stalowej Woli, szuka oszczędności wszędzie. Szlęzak od początku tej sprawy miał świadomość tego, że prywatyzacja przedszkoli będzie budzić emocje. - Będzie to proces trudny, wywołujący mnóstwo emocji, lecz nieuchronny - mówił na wrześniowej konferencji prasowej.

Prezydent zapewnił nas, że jeśli przedszkola zostaną sprywatyzowane to rodzice przedszkolaków, którzy znajdują się w trudnej sytuacji materialnej będą mogli liczyć na pomoc ze strony miasta. Natomiast jeśli do przedszkola będzie chodzić więcej niż jedno dziecko, rodzice będą płacić tylko za jedno z nich.

PRYWATYZACJA ZAMIAST PODWYŻEK

Prywatyzacji można było uniknąć dzięki drastycznym podwyżkom opłat za przedszkola, na które nie wyrazili zgody radni. Rodzie i radni wielokrotnie podkreślali, że rozumieją sytuację miasta i nie mają nic przeciwko podwyżkom, jednak oczekują, że będą one wprowadzane stopniowo. Gdyby prezydencki projekt przeszedł, rodzice od 1 listopada musieliby płacić za przedszkole 480 zł. Teraz opłata za miesiąc wynosi 105 zł.

Według nieoficjalnych informacji, jakie dotarły do redakcji TR24, w przedszkolach ma być zredukowana liczba grup i ilość etatów. Ma to być sposób na oszczędności, ale z drugiej strony jest to rozwiązanie, które może otworzyć Szlęzakowi drogę do prywatyzacji bez zgody radnych. - Prezydent może przekazać przedszkole osobie prywatnej pod warunkiem, że uczęszcza do niego mniej niż 70 dzieci - poinformowała nas Eliza Walicha, przewodnicząca Związku Nauczycielstwa Polskiego.


autor: Anna Tomczyk / 24.11.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz