autor: Anna Tomczyk / 10.01.2011
a |a |a

Stalowa Wola: fajerwerki poleciały w tłum (film)

Tegoroczne Światełko do Nieba o godzinie 20:00 towarzyszące finałowi WOŚP nie obyło się bez incydentów. Podczas pokazu sztucznych ogni jedna z petard zamiast w niebo przeleciała nad głowami ludzi, powodując obrażenia sześciu uczestników widowiska. - Poza tym zdarzeniem było bardzo spokojnie. Nie było żadnych kradzieży i napadów - poinformował TR24 asp. Andrzej Walczyna, rzecznik prasowy stalowowolskiej policji.

Sześć osób z lekkimi obrażeniami trafiło do szpitala po feralnym pokazie sztucznych  ogni w Stalowej Woli. Sześć osób z lekkimi obrażeniami trafiło do szpitala po feralnym pokazie sztucznych ogni w Stalowej Woli.
fot. Anna Tomczyk +

Po tradycyjnym Światełku do Nieba do stalowowolskiego szpitala trafiło sześć osób z lekkimi obrażeniami, które po opatrzeniu zostały zwolnione do domów. Dwie osoby skarżyły się na problemy ze słuchem, u dwóch stwierdzono poparzenia gałki ocznej, a u jednej uraz barku w wyniku upadku w momencie wystrzelenia petardy.

- Jedna z rac zachowała się niekonwencjonalnie i po wystrzale zmieniła tor lotu lecąc w kierunku sceny - wyjaśnił w rozmowie z nami Walczyna. - Poszkodowani i świadkowie tego zdarzenia zostali przesłuchani. Policja wyjaśnia okoliczności i bada czy nie jest to związane z zaniedbaniami organizatorów - dodał.

Osoby, które ucierpiały w wyniku feralnego wystrzału petardy zapowiadają na forach internetowych złożenie skargi na organizatora.


autor: Anna Tomczyk / 10.01.2011
 
Dodaj komentarz
Komentarze (5)

->
WINNI!
|Za jaja
2011.01.10
10:50
Czy w sztabie byli na pewno trzeźwi ludzie?

->
Stało się... Nie wiem tylko czy osądzać ...
|eliza
2011.01.10
11:27
Stało się... Nie wiem tylko czy osądzać za to sztab bo ostatecznie to nie oni byli odpowiedzialni za Światełko do nieba tylko jeśli dobrze się orientuję straż pożarna. Takie rzeczy się niestety zdarzają. Znajomy mówił mi, że strażacy przed pokazem mówili ludziom żeby się odsuneli jak najdalej, ale nikt rzecz jasna nie sluchał. Nie rozumiem jaki jest sens stania obok miejsca wystrzału. Tak naprawdę efekt jest tym lepszy im dalej się stoi!

->
To nie wina sztabu. Za fajerwerki byli o...
|stero
2011.01.10
11:41
To nie wina sztabu. Za fajerwerki byli odpowiedzialni jacyś "profesjonaliści"....

->
Nie przepadam za Jerzym O. i jego armią ...
|Ja
2011.01.10
18:57
Nie przepadam za Jerzym O. i jego armią "Tańczących w błocie" ale robią super sprawę i nie można tym incydentem przekreślać wszystkiego co zrobili dla tych maluszków. Sprawę należy jak najbardziej wyjaśnić a winnych pociągnąć do odpowiedzialności.

->
wypadki się zdarzają wszędzie
|natalka
2011.01.11
00:15
Cóż wypadki zdarzają się wszędzie, nawet na imprezach za które płacimy ogrom pieniędzy, i są super bezpieczne, a jednak... wszędzie się coś może wydarzyć, ale nic poważnego nikomu się nie stało i nie ma co gdybać co by było... co do organizatorów - owszem to młodzi ludzie, którzy jednak tyle tygodni poświęcili by małe dzieci mogły być ratowane też w Polsce, a że sprzęt jest w szpitalach dobrze o tym wiemy. Są dojrzali tym co robią, a robią to z potrzeby serca. okazuje się że najwięcej złego mówią Ci którzy najmniej dają. Wrzucą złotówkę, żeby zaspokoić sumienie i czyhają czy się coś wydarzy, by pojechać po kimś, napisać że ktoś było pod wpływem alkoholu, obrzucić jakimiś wyzwiskami, ale nikt nie weźmie pod uwagę, że Ci ludzie, chcieli dobrze, wszystko było przygotowane, chronione. Oczywiście, trzeba polepszyć te sprawy, może robić trochę dalej od ludzi, ale obrzucenie ich taki słowami, są bolesne i krzywdzące, nie widziałeś, za rękę nie złapałeś, to nie pisz takich rzeczy... Dzięki Bogu, nic poważnego się nikomu nie stało, a wnioski na pewno wyciągną i Ci młodzi ludzie, i Ci starsi... A co zbiórki, podziwiam poświęcenie, czas, charyzmę mimo tylu przeciwności. Trzymacie się, i pamiętajcie, że kiedyś Ci co obrzucają was, może potem ugryzą się w język, kiedy to im będzie potrzebna pomoc.