autor: Anna Tomczyk / 23.09.2010
a |a |a

Stalowa Wola: dyskutowali o możliwościach rozwoju miasta

Stalowa Wola, jej możliwości i rola w rozwoju społeczno - gospodarczym były tematem konferencji naukowej zorganizowanej we czwartek przez  Wyższą Szkołę Ekonomiczną. Wśród zaproszonych prelegentów był m.in. prezydent Andrzej Szlęzak, który podkreślał, że miasto rozwija się i idzie w dobrym kierunku mimo wielu barier wewnętrznych i systemowych.

- Mamy zdrowy system ekonomiczny, który trzeba rozwijać - mówił we czwartek prezydent Andrzej Szlęzak. - Mamy zdrowy system ekonomiczny, który trzeba rozwijać - mówił we czwartek prezydent Andrzej Szlęzak.
fot. Anna Tomczyk +

Organizująca konferencję uczelnia zajmuje się badaniem problemów rozwojowych Stalowej Woli. Rektor WSE Janusz Bek mówił m.in. o tym, że miasto jest od lat ważnym ośrodkiem aktywizacji społeczno - gospodarczej województw podkarpackiego, świętokrzyskiego i lubelskiego.

- Żyjemy w czasach wzrostu intensywności konkurencji i gospodarki opartej na wiedzy, która kształtuje sukces przedsiębiorstwa - podkreślał podczas swojej przemowy Bek. - Jednocześnie wzrasta ryzyko zagrożeń technologicznych, ekologicznych, energetycznych, upadku kapitału społecznego czy utraty kontroli rynków finansowych. Dotyczy to szczególnie takich ośrodków jak Stalowa Wola - mówił rektor WSE.

Bek zaznaczył, że coraz większy udział w rozwoju gospodarczym miasta i najbliższej okolicy mają usługi, handel i przemysł. - Zwiększenie konkurencyjności i atrakcyjności regionu wymaga inwestowania w kapitał ludzki, który w XXI wieku stanowi najważniejszy element wzrostu gospodarczego i rozwoju technologicznego - mówił rektor uczelni. Bek wyraził nadzieję, że konferencja wpłynie na poprawę współpracy między uczelnią a pracodawcami. Dzięki niej miasto będzie mogło skutecznie walczyć z bezrobociem.

„KRYZYS NAS NIE COFNĄŁ"

Prezydent Andrzej Szlęzak podkreślał, że Stalowa Wola od kilku lat przechodzi głęboką transformację od miasta, którego rozwój był uzależniony od huty do samodzielnej jednostki. Dużym krokiem w tworzeniu obecnego systemu było wg prezydenta powstanie Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Szlęzak uważa, że to właśnie dzięki niej Stalowa Wola wyszła obronną ręką z mijającego kryzysu. - Nie mamy regresu, kryzys nas nie cofnął. Na dobrą sprawę z tego powodu nie upadło żadne większe przedsiębiorstwo, bo przyczyny upadłości Zespołów Mechanicznych zaczęły się dużo wcześniej - przypomniał. - Mamy zdrowy system ekonomiczny, który trzeba rozwijać - zaznaczył.

Szlęzak podkreślił, że aby miasto mogło się rozwijać potrzebuje szkół, które będą zaopatrywały lokalne przedsiębiorstwa w wykwalifikowane kadry. Prezydent skrytykował jednocześnie obecny system edukacji nazywając go „systemem potrójnego marnotrawstwa". - Pierwszy poziom marnotrawstwa to szkoły produkujące absolwentów, którzy nie potrafią znaleźć sobie pracy. Pieniądze wydawane na ich edukację są marnowane. Drugi poziom to marnowanie pieniędzy na zasiłki dla nich, a trzeci to pieniądze przedsiębiorców wydawane na szkolenia pracowników - tłumaczył.

MENTALNOŚĆ RODEM Z PRL

Wśród innych barier hamujących rozwój miasta Szlęzak wymienił brak terenów inwestycyjnych i pod zabudowę mieszkaniową oraz podział administracyjny. - Powiat stalowowolski jest barierą rozwoju miasta, a system funkcjonowania powiatu jest barierą rozwoju samorządu, ale nikt nie chce głośno o tym mówić - podkreślał prezydent.

Słabym punktem miasta jest również położenie geograficzne i dostępność komunikacyjna. -Nie jesteśmy niestety uwzględniani na trasie jakichkolwiek autostrad. Melodią dalej przyszłości są również drogi ekspresowe. Musimy starać się to zmienić - mówił prezydent. Rozwój miasta ograniczają również tereny objęte programem Natura 2000 i lasy państwowe. Jako atut Stalowej Woli Szlęzak wymienił tradycje przemysłowe i dobrze wykształconą, wysoko wykwalifikowaną kadrę. Na koniec prezydent zaznaczył, że miasto ma dobre trendy rozwojowe. Problemem jest jednak brak łączności i atrakcyjnych terenów dla inwestorów.

Według Szlęzaka duży wpływ na rozwój miasta powinni mieć przedsiębiorcy, którzy niestety wykazują niską aktywność społeczną. Dowodem na to jest brak zainteresowania inicjatywą ze strony samorządu, która miała pomóc dostosować kierunki kształcenia młodych ludzi do potrzeb lokalnego rynku pracy. - Mamy z tym duży problem, ale to przedsiębiorcy z mentalnością rodem z PRLu w pierwszej kolejności będą na tym tracić. Narzekają na brak wykwalifikowanych pracowników, ale nie rozumieją, że potrzebna jest współpraca w tym zakresie - mówił prezydent.


autor: Anna Tomczyk / 23.09.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (2)

->
Dzień dobry Panie Prezydencie. A gdzie s...
|mobi_men
2010.09.23
21:52
Dzień dobry Panie Prezydencie. A gdzie się Pan podziewał przez 4 lata ?? Ciągle zastępować musiał Pana wiceprezydent Franciszek Zaborowski. Czyżby zbliżały się wybory ??

->
Lans, lans, lans. Swój głos oddam na Rob...
|michał
2010.09.23
22:08
Lans, lans, lans. Swój głos oddam na Roberta Filę, a nie na faceta, który ma w tyłku miasto przez całą kadencję, a teraz się lansuje. Mam nadzieję, że Fili uda się pokonać Szlęzaka.