autor: Anna Tomczyk / 21.05.2010
a |a |a

Stalowa Wola daje schronienie i pomaga ewakuowanym

Nawet pięć tysięcy ewakuowanych z zalanych Gorzyc i okolic może znaleźć schronienie w stalowowolskich szkołach i domach. Prezydent miasta Andrzej Szlęzak przeznaczył na pomoc poszkodowanym przez „wielką wodę” 200 tys. zł z budżetu miasta. Szlęzak apeluje do stalowowolan o włączenie się w akcję pomocy powodzianom. - Sami nie damy rady - przyznał we czwartek wieczorem.

Prezydent Andrzej Szlęzak apeluje do mieszkańców Stalowej Woli o pomoc dla powodzian z pobliskich terenów. Prezydent Andrzej Szlęzak apeluje do mieszkańców Stalowej Woli o pomoc dla powodzian z pobliskich terenów.
fot. Anna Tomczyk +

Miasto kupiło m.in. wodę mineralną, mydła, jednorazowe naczynia i sztućce oraz środki sanitarne. Powodzianie do Stalowej Woli trafili dzięki podstawionym na moście w Gorzycach czterem autobusom stalowowolskiego Zakładu Miejskiej Komunikacji Samochodowej.

SZKOŁY ZAMIENIONE W SCHRONISKA

- Ewakuowani będą przebywać w Szkole Podstawowej nr 12 i 11. Rezerwowa jest PSP nr 7. Gotowe do przyjęcia powodzian są także szkoły ponadgimnazjalne. Nie ma potrzeby angażować w tą akcję wszystkich placówek – zapewniał Szlęzak podczas czwartkowej konferencji prasowej. – W tych szkołach lekcje będą odwołane. Dyrektorzy mają być przygotowani do rozpoczęcia lekcji w poniedziałek, choć mogą się one nie odbyć – poinformował prezydent.

Ewakuowani z Gorzyc przyjechali do Stalowej Woli w czwartek wieczorem. Jest to jedyny samorząd, który zwrócił się do tej pory do stalowowolskiego prezydenta z prośbą o pomoc. – Dzwoniłem do prezydenta Tarnobrzega z pytaniem czy nie potrzebują pomocy, ale powiedział, że dadzą sobie radę. Próbowałem się także skontaktować z burmistrzem Sandomierza, ale niestety nie udało się – powiedział Szlęzak.

PREZYDENCKI APEL O POMOC

Prezydent apeluje do mieszkańców miasta o pomoc dla powodzian. Potrzebne są m.in. koce, materace i śpiwory. – Sami nie zorganizujemy takiej ilości potrzebnych kocy czy materaców. Nie mamy na to szans. Potrzebujemy pomocy mieszkańców miasta – zaznaczał Szlęzak.

Potrzebna jest także woda mineralna, ręczniki papierowe, ubrania, artykuły higieniczne, pampersy, żywność szczególnie tzw. „kanapkowa”, czyli pasztety, konserwy, pieczywo, a także mąka, cukier, herbata itp. Zbierana jest również specjalna żywność dla dzieci w różnym wieku, od potraw w słoiczkach po kaszki. Można je przynosić bezpośrednio do szkół, w których znajdują się ewakuowani.

TU MOŻESZ PRZYNIEŚĆ DARY

Dary można przekazywać również w innych miejscach. W placówkach PSS Społem nr 1,4,5, 18 i 45, w sobotę zbiórkę na rzecz powodzian prowadzi stalowowolski MOPS. Centrum wolontariatu i Inicjatyw Społecznych przy ul. Popiełuszki 13 ( drugi budynek od "Słoneczka") zbiera nowe artykuły chemiczne, ubrania, koce, żywność i inne niezbędne do życia artykuły. Rzeczy przyjmowane są od poniedziałku do piatku od godziny 8.00 - 20.00. Taką samą zbiórkę prowadzi parafia Opatrzności Bożej. Darczyńcy proszeni są o przynoszenie nowych, nieużywanych rzeczy.

Włodarz miasta podziękował jednocześnie tym mieszkańcom, którzy już włączyli się w akcję pomocy i wzięli pod swój dach powodzian, przewiezionych do szkół. – W szczególnej potrzebie są rodziny z małymi dziećmi, one nie powinny mieszkać przez te dni w szkole – apelował Szlęzak.


autor: Anna Tomczyk / 21.05.2010
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz