a
a
Frekwencja wyborcza wyniosła 55.31 proc. Na Komorowskiego oddano 8 933 887 głosów, na Kaczyńskiego - 7 919 134. Marszałka sejmu poparli m.in. mieszkańcy Tarnobrzega i Sandomierza, Stalowa Wola głosowała za kandydatem PiS.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości zwyciężył m.in. na Podkarpaciu i w Świętokrzyskiem, gdzie uzyskał odpowiednio 65.77 i 63.24 proc. głosów.
W Tarnobrzegu z wynikiem 53.82 proc. głosów zwyciężył Bronisław Komorowski, natomiast we wszystkich gminach powiatu tarnobrzeskiego wygrał Jarosław Kaczyński: w Grębowie - 73.31, Baranowie Sandomierskim - 72.33, Gorzycach - 61.07 i w Nowej Dębie - 62.06 proc. głosów.
Prezesa PiS poparł także cały powiat stalowowolski, Kaczyński zdobył tam ogółem 61.33 proc. głosów. Największą przewagę nad Komorowskim, bo aż 82.16 proc., miał w gminie Bojanów. W Stalowej Woli głosowało na niego 55.27 proc. wyborców.
Bronisław Komorowski wygrał natomiast w Sandomierzu, gdzie głosowało na niego 55.64 proc. mieszkańców. W całym powiecie sandomierskim zwyciężył jednak Jarosław Kaczyński uzyskując 69.43 proc. Największym poparciem kandydat PiS cieszył się w gminie Łoniów - 77.90 proc. głosów.
Według sondażu MB SMG/KRC dla TVN opublikowanego po godz. 20, walkę o fotel prezydencki zwyciężył Bronisław Komorowski z 52.8 proc. głosów, Jarosław Kaczyński uzyskał 47.2 proc. Podobne dane pokazało badanie przeprowadzone przez Homo Homini dla Polsat News. Komorowskiego poparło 51.6, a Kaczyńskiego 48.4 Polaków.
Według równolegle opublikowanego sondażu OBOP dla TVP, na kandydata PO głosowało 53.1 proc. wyborców, na prezesa PiS - 46.9 proc wyborców.
Obaj kandydaci zostali wyłonieni po pierwszej turze wyborów 20 czerwca. Bronisław Komorowski otrzymał wówczas 41.54 proc. głosów, a Jarosław Kaczyński - 36.46 proc. Frekwencja wyniosła 54.94 proc.
Polacy głosowali w ponad 25 tys. lokali wyborczych w kraju, za granicą oraz na pokładzie polskich statków morskich. Blisko 7 tys. obwodów głosowania zostało przystosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS