a
a
Tuż przed ubiegłorocznymi Świętami Bożego Narodzenia, po rozmowach z władzami miasta, Antoni Barwacz, prezes tutejszego PKS-u, spółki która wśród swoich usług oferuje także sprzedaż paliw, obniżył ceny o kilka groszy.
To kolejne działanie podejmowane z inicjatywy władz miasta w celu obniżenia cen paliwa. W pierwszych dniach urzędowania Norbert Mastalerz zwrócił się do właścicieli stacji paliw funkcjonujących na terenie Tarnobrzega z prośbą o przedstawienie sposobu ustalania cen. Pismo zostało skierowane do stacji Shell, Statoil, PKN Orlen, Bliska, a także do właściciela stacji przy ulicy Warszawskiej.
Tuż przed ubiegłorocznymi Świętami Bożego Narodzenia, po rozmowach z władzami miasta, Antoni Barwacz, prezes tutejszego PKS-u, spółki która wśród swoich usług oferuje także sprzedaż paliw, obniżył ceny o kilka groszy. W połowie i pod koniec stycznia nadeszły odpowiedzi od wszystkich stacji paliw. Właściciele tłumaczyli, że ceny są szczegółowo wyliczane i nie ma żadnej zmowy cenowej.
W związku z takimi odpowiedziami rzecznik konsumentów w imieniu prezydenta miasta skieruje wniosek do UOKiK o wszczęcie postępowania antymonopolowego. – Kilka tygodni temu zapowiedziałem ostrą walkę o obniżenie cen na tarnobrzeskich stacjach paliw i słowa dotrzymuję. Konsekwentnie będę dążył do tego, aby tarnobrzeżanie nie musieli przepłacać, ani tym bardziej specjalnie tankować w innych miejscowościach, gdzie ceny są nieco niższe – zapowiada prezydent Mastalerz.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS