a
a
Z informacji podanych przez straż pożarną wynika, że podtopionych zostało po prawobrzeżnej części miasta około 100 domów, natomiast po lewobrzeżnej kilkadziesiąt. Podtopione garaże, podwórka pełne były błota i naniesionych przez wodę gałęzi oraz roślin. Sandomierzanie mieszkający blisko Wisły, z niepokojem patrzyli na rzekę. Boją się powtórzenia wydarzeń z ubiegłego roku.
- Jestem przerażona tym, co się stało. Deszcz padał tylko przez trzy godziny, a zalane mam całe podwórko i garaż – tłumaczyła mieszkanka prawobrzeżnej części Sandomierza.
Ucierpiała także sandomierska Starówka. Zostały zniszczone i zmyte prawie doszczętnie tzw. „Kozie schodki”, prowadzące w dół od Collegium Gostomianum na Plac im. Jana Pawła II. Mieszkańcy są przerażeni osypującymi się skarpami na Podwalu Górnym, wzgórzu zamkowym i Salve Regina.
- Powołaliśmy komisję z udziałem specjalistów, która stwierdziła, że budynki stojące na skarpie nie są zagrożone, tym samym nie ma konieczności ewakuacji mieszkańców – poinformowała Ewa Kondek, zastępca burmistrza Sandomierza.
Jednym z miejsc, które najdotkliwiej potraktowała woda, jest Park Piszczele. Kostka brukowała została całkowicie zniszczona w niektórych miejscach. Naniesiona ziemia i błoto utrudniła przemieszczanie się w tamtym rejonie. Nastąpiło również osypanie się jednej ze skarp w Parku. Połamane drzewa i krzewy, zatrzymały się na lampach i ogrodzeniach. Uszkodzony został także mur Cmentarza Katedralnego od strony ul. Żeromskiego, który razem z ziemią naniósł na prywatne posesje szczątki zmarłych. Mieszkańcy tej ulicy są oburzeni, że zarządcy cmentarza nie interweniowali wcześniej w sprawie poprawienia muru.
Uszkodzone zostały także pobocza i chodniki ostatniego odcinka ulicy Trześniowskiej, fragmentu drogi krajowej numer 77, prowadzącej w kierunku Stalowej Woli. Zamulona ulica Krakowska została wyłączona z ruchu, ponieważ powstałe tam rozlewiska, znacznie utrudniały komunikację. Strażacy i mieszkańcy od rana udrażniali studzienki kanalizacyjne. Gminna komisja do szacowania strat zbiera informacje, w najbliższym czasie poinformuje o wysokości strat, które wyrządziła workowała ulewa. Jak poinformował Marek Bronkowski, zastępca burmistrza miasta, prace przy usuwaniu skutków ulewy zostaną podjęte, jak najszybciej, po zbilansowaniu szkód.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS