autor: www.sandomierz.pl / 28.07.2011
a |a |a

Sandomierz: 100 domów podtopionych, zniszczenia na Starówce (zdjęcia)

Ulewny deszcz w Sandomierzu i okolicach doprowadził do poważnych szkód. Widoczność była ograniczona do 2 metrów, natomiast porywisty wiatr poważnie utrudniał komunikację. Na metr kwadratowy spadło około 140 milimetrów wody, co jest rekordem w naszym regionie.

zdjecia/2011/07/28/623620731.jpg
fot. www.sandomierz.pl

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +

Z informacji podanych przez straż pożarną wynika, że podtopionych zostało po prawobrzeżnej części miasta około 100 domów, natomiast po lewobrzeżnej kilkadziesiąt.  Podtopione garaże, podwórka pełne były błota i naniesionych przez wodę gałęzi oraz roślin. Sandomierzanie mieszkający blisko Wisły, z niepokojem patrzyli na rzekę. Boją się powtórzenia wydarzeń z ubiegłego roku.

- Jestem przerażona tym, co się stało. Deszcz padał tylko przez trzy godziny, a zalane mam całe podwórko i garaż – tłumaczyła mieszkanka prawobrzeżnej części Sandomierza.

Ucierpiała także sandomierska Starówka. Zostały zniszczone i zmyte prawie doszczętnie tzw. „Kozie schodki”, prowadzące w dół od Collegium Gostomianum na Plac im. Jana Pawła II. Mieszkańcy są przerażeni osypującymi się skarpami na Podwalu Górnym, wzgórzu zamkowym i Salve Regina.

- Powołaliśmy komisję z udziałem specjalistów, która stwierdziła, że budynki stojące na skarpie nie są zagrożone, tym samym nie ma konieczności ewakuacji mieszkańców – poinformowała Ewa Kondek, zastępca burmistrza Sandomierza.

Jednym z miejsc, które najdotkliwiej potraktowała woda, jest Park Piszczele. Kostka brukowała została całkowicie zniszczona w niektórych miejscach. Naniesiona ziemia i błoto utrudniła przemieszczanie się w tamtym rejonie. Nastąpiło również osypanie się jednej ze skarp w Parku. Połamane drzewa i krzewy, zatrzymały się na lampach i ogrodzeniach.  Uszkodzony został także mur Cmentarza Katedralnego od strony ul. Żeromskiego, który razem z ziemią naniósł na prywatne posesje szczątki zmarłych. Mieszkańcy tej ulicy są oburzeni, że zarządcy cmentarza nie interweniowali wcześniej w sprawie poprawienia muru.

Uszkodzone zostały także pobocza i chodniki ostatniego odcinka ulicy Trześniowskiej, fragmentu drogi krajowej numer 77, prowadzącej w kierunku Stalowej Woli. Zamulona ulica Krakowska została wyłączona z ruchu, ponieważ powstałe tam rozlewiska, znacznie utrudniały komunikację. Strażacy i mieszkańcy od rana udrażniali studzienki kanalizacyjne. Gminna komisja do szacowania strat zbiera informacje, w najbliższym czasie poinformuje o wysokości strat, które wyrządziła workowała ulewa. Jak poinformował Marek Bronkowski, zastępca burmistrza miasta, prace przy usuwaniu skutków ulewy zostaną podjęte, jak najszybciej, po zbilansowaniu szkód.


autor: www.sandomierz.pl / 28.07.2011
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz