a
a
Dziękuję Tym, którzy, deklarując swoje poparcie dla mnie, wyrażali wiele ciepłych i życzliwych słów - pisze Krzysztof Wianecki.
– Niestety nie przeszedłem do kolejnej rundy w walce o fotel Prezydenta Miasta. Wydawało mi się, że, pomimo braku zaplecza, mój zapał, idealizm oraz grono przyjaciół pozwolą podjąć wyzwanie. Zabrakło tych ostatnich – napisał Wianecki. – Nie udało się przekonać dziesięciu osób, aby stanęły ze mną do walki. Zabrakło dłoni do zbierania podpisów. Ogromna pomoc trójki Przyjaciół ostatniego dnia niewiele mogła już zmienić – dodał kandydat i podkreślił, że na jego decyzję wpłynęły także okoliczności rodzinne.
Wianecki nie poinformował, którego z niedawnych konkurentów poprze w wyborach. – Pomimo nieprzychylności dla mnie w ostatnich latach tarnobrzeskiego środowiska "prawicowo-solidarnościowego" nie wykluczam poparcia dla jego kandydata, ponieważ jestem człowiekiem kompromisu. Dlatego nie wykluczam również poparcia dla któregoś z pozostałych kandydatów – czytamy na stronie.
O fotel prezydenta miasta będą się ubiegać: kandydujący z listy Tarnobrzeskiego Porozumienia Prawicy obecny prezydent Jan Dziubiński, Tadeusz Gospodarczyk z Polskiego Stronnictwa Ludowego, bankowiec Janusz Kropornicki z Platformy Obywatelskiej oraz Norbert Mastalerz, kandydat komitetu "Tarnobrzeskiej Lewicy".
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS