a
a
- Ja czuję się oszukany, bo przez całą kadencję pytałem, zabiegałem, dyskutowałem o tym nie tylko na sesjach, ale i komisjach - mówił radny Mariusz Kunysz o anulowaniu przetargu na modernizację stadionu MOSiR.
– Przetarg został unieważniony, ponieważ nie możemy oszczędzać kosztem wizualnego efektu i technicznych możliwości tego obiektu. Kwota do przyjęcia to jest między 60 a 70 mln zł – tłumaczył w rozmowie z TR24 prezydent Andrzej Szlęzak. – Projektant musi się do tego dostosować. 70 mln zł to jest maksymalny koszt, a to i tak o 30 mln więcej niż zakładaliśmy na początku – dodał.
Radny boi się, że w Stalowej Woli nowego stadionu nie będzie, jeśli miasto nie postara się o środki zewnętrzne na ten cel. – Jest mi niezmiernie przykro i przepraszam wszystkich kibiców oraz kolegów, którym obiecałem zająć się tą sprawą. Nie udało się. Zostaliśmy oszukani – zakończył swoją wypowiedź zrezygnowany Kunysz.
Głos w tej sprawie zabrał również radny Janusz Kotulski z Komisji Budżetu i Finansów. – Przypomnę, że projekt ten rozpoczął się sześć lat temu i teraz znowu startujemy od zera. W tym czasie dla porównania, Kielce w 2006 roku wybudowały stadion na 15 tys. widzów za 42 mln zł i jest to dobry stadion wg standardów Unii Europejskiej – mówił Kotulski.
Radny przypomniał, że za dokumentację zapłacono już ok. 2 mln zł i apelował, aby nie wykorzystywać stadionu do robienia kampanii wyborczej. – Opowiadanie o tym, jakie to będzie cudo to bajka na trzy miesiące. Przez cztery lata nikt nie wystąpił o środki zewnętrzne na budowę tego stadionu. Sytuacja wygląda w ten sposób, że społeczeństwo jest cały czas szykowane do tego, że zaraz będzie stadion. Sprawa jest jasna. Stadionu nie będzie – skwitował Kotulski.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS