autor: SM / 30.10.2009
a |a |a

Radni odrzucili skargę Mastalerza

Rada Miasta Tarnobrzega, podczas czwartkowej sesji nie uwzględniła wezwania Norberta Mastalerza, domagającego się uchylenia uchwały podjętej na początku października. Dotyczyła ona kwestii wygaśnięcia mandatu radnego. RM uznała, że nie naruszyła prawa.

Tarnobrzescy radni na czwartkowej sesji RM odrzucili skargę Norberta Mastalerza. Tarnobrzescy radni na czwartkowej sesji RM odrzucili skargę Norberta Mastalerza.
fot. SM

dodatkowe zdjęciaZobacz więcej zdjęć w galerii! +


Za przyjęciem uchwały opowiedziało się 12 głosujących, 2 było przeciw, 4 osoby wstrzymały się od głosu. Jak napisano w uzasadnieniu „ Rada Miasta Tarnobrzeg obowiązana jest przekazać skargę radnego Norberta Mastalerza właściwemu Sądowi Administracyjnemu wraz z aktami sprawy i odpowiedzią na skargę w terminie trzydziestu dni od dnia jej wniesienia, stąd też podjęcie przedmiotowej uchwały jest uzasadnione”.

WYSTĄPIENIA RADNYCH

Radny Banaszak podkreślał, że polemika nie ma sensu, gdyż zarzuty i wątpliwości Mastalerza skierowane do rady wszyscy usłyszeli. - Ponieważ nic się w tej sprawie nie zmieniło, będę głosował przeciwko przyjęciu tej uchwały - powiedział.
Swoją opinię wyraził radny Stanisław Uziel. - Dziś Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu czeka na decyzję wojewody, która będzie 10 listopada. Dlatego powinniśmy poczekać do tego miesiąca. Nie twórzmy polityki podzielonej, znieśmy ten punkt i wstrzymajmy się z decyzją do tego miesiąca – zaznaczył.

GŁOS PRZEWODNICZĄCEGO

Jurand Lubas, przewodniczący RM, ocenił że sprawa jest jasna i nie wiąże się politycznym tłem, na co powołał się  Uziel, cytując wypowiedź rzecznika wojewody podkarpackiego Wiesława  Beka. - Jeśli ktoś chce przypiąć łatkę, że to sprawa polityczna, to zdecydowanie się nie zgadzam. Poza tym sprawa radnego Mastalerza trwa w zasadzie 9 miesięcy i nie ma co rozważać. Oczywiście radni mają możliwość wypowiedzi - zaznaczył Lubas. - Nie czuję się winny i będę głosował przeciw, a jeśli Mastalerz wygra, to nie będę nad tym bolał - dodał.

Z kolei radny Kołek alpelował, by komentarze zabierających głos w sprawie były krótkie i czemuś służyły.  Lubas odpowiedział:  „jestem tak mocno kopany i podejrzewany, że się muszę tłumaczyć”. Zaznaczył również, że w jego wypowiedziach nie ma żadnych podtekstów.

Sprawę podsumował radny Banaszak. – Po zakończeniu kadencji przewodniczącego(Juranda Lubasa) powinien powstać pomnik politycznego męczennika  - powiedział.


autor: SM / 30.10.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz