a
a
- Nie będziemy honorować draństwa, jakim był stan wojenny w Polsce, ale będziemy honorować ludzi, którzy byli jego ofiarami – mówiła podczas wtorkowej sesji rady miasta radna Maria Rehorowska.
- Jako ofiara reżimu generała Wojciecha Jaruzelskiego byłam internowana w Gołdapii, trzy kilometry od granicy z ZSRR - przypomniała Rehorowska. - Nie wiedziałam czy wrócę, jednak jako członek Solidarności wytrwałam i cieszę się z tego, że nasz trud, ówczesnej Solidarności i wszystkich internowanych pięknie zaoowocował wolnością - podsumowała.
Radna poinformowała, że w poniedziałek po Marszu Milczenia ulicami miasta oraz mszy świętej w intencji Ojczyzny odbyło się spotkanie internowanych. Podczas zebrania postanowiono, że w roku 30. rocznicy wybuchu stanu wojennego w sposób szczególny uczczone zostaną ofiary tamtego okresu.
Rehorowska zapowiedziała, że chce przystąpić do Komisji Oświaty, Kultury i Sportu, aby wnieść obchody do planu pracy komisji na przyszły rok. Radna zaapelowała do prezydenta, aby pomyślał o odznaczeniach dla internowanych mieszkańców Stalowej Woli. - Myślę, że władze innych gmin również się do tego przyłączą i będą odznaczać swoich mieszkańców – mówiła radna.
Kolejnym celem jaki przed sobą postawiła Rehorowska w 2011 roku jest odrodzenie pamięci o internowanych i stanie wojennym w stalowowolskich szkołach. - Minęło 29 lat i wciąż w stalowowolskich szkołach nie mówi się o tym. Będę prosić nauczycieli i dyrektorów szkół, abyśmy zaczeli wreszcie rozmawiać z młodzieżą o stanie wojennym i jego ofiarach - podkreśliła radna.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS