autor: Anna Tomczyk / 26.11.2009
a |a |a

TVN24 o przedszkolach w Stalowej Woli

- Znamienne jest to, że spotykamy się w kinie, bo coś takiego mogło się zdarzyć tylko w filmie. Prezydent Szlęzak zapewnił nam udział w kinie akcji i grozy - powiedział radny Lucjusz Nadbereżny podczas czwartkowego spotkania w kinie "Ballada". Rodzice, dyrektorzy i pracownicy przedszkoli rozmawiali z przedstawicielami władz i kuratorium. Na sali pojawiła się ekipa programu TVN24 „Prosto z Polski".

Interwencję ze Stalowej Woli będzie można oglądnąć już w piątek o godz. 17:10. Interwencję ze Stalowej Woli będzie można oglądnąć już w piątek o godz. 17:10.
fot. Anna Tomczyk +

Na sali zabrakło najważniejszej osoby, inicjatora prywatyzacji przedszkoli. - Prezydent dostał zproszenie we wtorek, ale w poniedziałek miał już zaplanowany wyjazd na dziś - powiedziała Jolanta Krzyżek, pełnomocnik Naczelnika Wydziału Edukacji i Zdrowia UM. Krzyżak podziękowała wszystkim za przybycie w imieniu Szlęzaka i zaprosiła na spotkanie z prezydentem do Urzędu Miasta w najbliższą środę na godz. 16:00.

PRZEDSZKOLE TO NIE BIZNES

- Przedszkole to nie jest zwykły zakład pracy. Przedszkole to dzieci i pracownicy - podkreśliła w swoim wystąpieniu Eliza Walicha, prezes stalowowolskiego oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Dzieci to nasze miasto i nasza przyszłość - dodała. Z tym argumentem nie chce zgodzić się Andrzej Szlęzak. W rozmowie z TR24 pytał czy ktokolwiek jest w stanie dać mu gwarancję, że dzisiejsze przedszkolaki za kilka lat nie wyjadą ze Stalowej Woli z powodu braku perspektyw.

Walicha podkreślała, że działania prezydenta są szkodliwe i podlegają karze. W podobnym tonie wypowiedziała się radna powiatu stalowowolskiego Grażyna Janik. - Na oświacie się nie zarabia nigdzie na świecie - mówiła Janik i podkreślała, że prezydent „hutniczego miasta" łamie prawo, bo obowiązkiem gminy jest prowadzenie placówek oświatowych.

PROPOZYCJE RADNYCH

Stanisław Cisek, przewodniczący rady miejskiej zapewnił, że radni cały czas pracują nad projektem, który mógłby uratować przedszkola. - Mamy pewne pomysły, na to by przedszkola mogły funkcjonować jak do tej pory - mówił. Jednym z pomysłów jest podniesienie opłat za przedszkola do 170 zł za miesiąc. Kwota ta byłaby pomniejsza o koszty dni nieobecności dziecka. Przy 70 procentowej frekwencji przedszkolaka opłata wynosiłaby ok. 130 zł miesięcznie.

Ponadto radni szukają w budżecie dodatkowych środków, które można by było przekazać placówkom. - Na komisji budżetu znaleźliśmy ok. 2,2 mln zł z rezerwy oświatowej i radni z komisji budżetu, której jestem członkiem wyrazili swoją pozytywną opinie, aby tą kwotę przeznaczyć na przedszkola - poinformował TR24 radny Dariusz Przytuła.

NAUCZYCIELE BĘDĄ WALCZYĆ

Rodzice i pracownicy przedszkoli zapowiedzieli swoją obecność 2 grudnia na spotkaniu w urzędzie. Zapewnili, że jeśli rozmowy nie przyniosą oczekiwanego skutku będą pisać listy ze skargą na działalność prezydenta do wojewody, a jak będzie trzeba będą pikietować z dziećmi. Nauczyciele postanowili walczyć o miejsca pracy, które chce im odebrać Szlęzak w imię oszczędności. Temat ten poruszył także Lucjusz Nadbereżny, który powiedział, że prezydent domagając się zwolnienia blisko 100 pracowników przedszkoli jest nieodpowiedzialny.

- W dobie kryzysu świadome generowanie bezrobocia jest skrajnie nieodpowiedzialne, bo to ludzie, którzy pracują wspomagają budżet miasta swoimi podatkami - mówił radny. Nauczyciele zapowiedzieli, że jeśli zostaną teraz zwolnieni będą odwoływać się do sądu pracy.


autor: Anna Tomczyk / 26.11.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz