a
a
- Ja nie występowałem o żdaną podwyżkę i nie oczekuje jej. Ja o to nie zabiegam, nawet nie widziałem tej uchwały – wyjaśnił prezydent Andrzej Szlęzak.
- Klub radnych PiS mimo urodzin pana prezydenta nie ma zamiaru za publiczne pieniądze robić prezentu w postaci podwyżki – rozpoczął radny Lucjusz Nadbereżny. - Od 2009 roku prezydent podkreśla, że urzędnicy i pracownicy urzędu miasta nie będą mieli podwyżek, ponieważ w czasie kryzysu jest to niegodne - dodał. Według radnego to pierwsza złamana obietnica Szlęzaka. Nadbereżny podkreślił, że dobry gospodarz najpierw dba o dobro swoich pracowników, a dopiero później o swoje wynagrodzenie.
Prezydent szybko jednak rozwiał podejrzenia radnego. - Ja nie występowałem o żdaną podwyżkę i nie oczekuje jej. Ja o to nie zabiegam, nawet nie widziałem tej uchwały – wyjaśnił Szlęzak. - Jeśli jest jakikolwiek problem z tym to ja proszę państwa, abyście zostawili moje wynagrodzenie na takim poziomie na jakim jest. Do tej pory dawałem sobie radę więc i teraz tak będzie – dodał.
LEPIEJ NIŻ W STOLICY?
Nadbereżny podkreślał, że prezydenci większych miast niż Stalowa Wola m.in. Warszawy i Gdyni, mają niższe pensje od Szlęzaka i apelował do radnych, aby nie podejmowali na pierwszej sesji takich decyzji. - Poczekajmy, rok lub dwa, zobaczmy jak będzie się układać współpraca prezydenta z radą – argumentował i wniósł o pozostawienie wynagrodzenia Szlęzaka na dotychczasowym poziomie.
Radca Prawny Teresa Darska wyjaśniła, że ustalenie wyokości pensji prezydenta jest obowiązkiem rady podczas pierwszej sesji po zaprzysiężeniu. - Zaproponowane kwoty mieszczą się w granicach rozporządzenia przywołanego w podstawie prawnej, w sprawie ustalenia wynagrodzenia pracowników samorządowych – tłumaczyła Darska.
PODWYŻKA NA SZCZYTNY CEL
W obronie podwyżki Szlęzaka stanął m.in. wiceprzewodniczący rady Dariusz Przytuła zaznaczając, że prezydent jest dobrym gospodarzem miasta i należy mu się podwyższenie wynagrodzenia. Przytuła przypomniał również zapowiedzi sztabu Prawa i Sprawiedliwości, który po wygranych wyborach chciał powołać dwóch zastępców prezydenta.
Szlęzak podkreślił, że nie zna drugiego miasta wielkości Stalowej Woli, w którym prezydent ma tylko jednego zastępcę, ale nie chce tego zmieniać. - To jest dla nas oszczedność 400 tys zł rocznie - poinformował.
Kiedy uchwała o podwyżce została przyjęta dziewięcioma głosami “za” i dwoma “wstrzymującymi się” na 19 obecnych radnych, prezydent zapowiedział, że kwotę podwyżki pomnożoną przez dwanaście odda na leczenie Oliwii.
Natomiast troje radnych: przewodniczący Antoni Kłosowski, jego zastępca Dariusz Przytuła i Adam Danaj zadeklarowali, że przekażą rodzicom dziewczynki swoje pierwsze diety.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS