autor: Anna Tomczyk / 16.12.2010
a |a |a

Prezydent Szlęzak dostał podwyżkę, ale odda ją chorej Oliwii

12,793 zł brutto – tyle mimo sprzeciwu części radnych w trzeciej kadencji będzie zarabiał prezydent Stalowej Woli. To o 458 zł więcej niż do tej pory. Andrzej Szlęzak zadeklarował, że swoją roczną podwyżkę przekaże rodzicom czteroletniej Oliwii, u której wykryto guza pnia mózgu.

- Ja nie występowałem o żdaną podwyżkę i nie oczekuje jej. Ja o to nie zabiegam, nawet nie widziałem tej uchwały – wyjaśnił prezydent Andrzej Szlęzak. - Ja nie występowałem o żdaną podwyżkę i nie oczekuje jej. Ja o to nie zabiegam, nawet nie widziałem tej uchwały – wyjaśnił prezydent Andrzej Szlęzak.
fot. Anna Tomczyk +

- Klub radnych PiS mimo urodzin pana prezydenta nie ma zamiaru za publiczne pieniądze robić prezentu w postaci podwyżki – rozpoczął radny Lucjusz Nadbereżny. - Od 2009 roku prezydent podkreśla, że urzędnicy i pracownicy urzędu miasta nie będą mieli podwyżek, ponieważ w czasie kryzysu jest to niegodne - dodał. Według radnego to pierwsza złamana obietnica Szlęzaka. Nadbereżny podkreślił, że dobry gospodarz najpierw dba o dobro swoich pracowników, a dopiero później o swoje wynagrodzenie.

Prezydent szybko jednak rozwiał podejrzenia radnego. - Ja nie występowałem o żdaną podwyżkę i nie oczekuje jej. Ja o to nie zabiegam, nawet nie widziałem tej uchwały – wyjaśnił Szlęzak. - Jeśli jest jakikolwiek problem z tym to ja proszę państwa, abyście zostawili moje wynagrodzenie na takim poziomie na jakim jest. Do tej pory dawałem sobie radę więc i teraz tak będzie – dodał.

LEPIEJ NIŻ W STOLICY?

Nadbereżny podkreślał, że prezydenci większych miast niż Stalowa Wola m.in. Warszawy i Gdyni, mają niższe pensje od Szlęzaka i apelował do radnych, aby nie podejmowali na pierwszej sesji takich decyzji. - Poczekajmy, rok lub dwa, zobaczmy jak będzie się układać współpraca prezydenta z radą – argumentował i wniósł o pozostawienie wynagrodzenia Szlęzaka na dotychczasowym poziomie.

Radca Prawny Teresa Darska wyjaśniła, że ustalenie wyokości pensji prezydenta jest obowiązkiem rady podczas pierwszej sesji po zaprzysiężeniu. - Zaproponowane kwoty mieszczą się w granicach rozporządzenia przywołanego w podstawie prawnej, w sprawie ustalenia wynagrodzenia pracowników samorządowych – tłumaczyła Darska.

PODWYŻKA NA SZCZYTNY CEL

W obronie podwyżki Szlęzaka stanął m.in. wiceprzewodniczący rady Dariusz Przytuła zaznaczając, że prezydent jest dobrym gospodarzem miasta i należy mu się podwyższenie wynagrodzenia. Przytuła przypomniał również zapowiedzi sztabu Prawa i Sprawiedliwości, który po wygranych wyborach chciał powołać dwóch zastępców prezydenta.

Szlęzak podkreślił, że nie zna drugiego miasta wielkości Stalowej Woli, w którym prezydent ma tylko jednego zastępcę, ale nie chce tego zmieniać. - To jest dla nas oszczedność 400 tys zł rocznie - poinformował.

Kiedy uchwała o podwyżce została przyjęta dziewięcioma głosami “za” i dwoma “wstrzymującymi się” na 19 obecnych radnych, prezydent zapowiedział, że kwotę podwyżki pomnożoną przez dwanaście odda na leczenie Oliwii.

Natomiast troje radnych: przewodniczący Antoni Kłosowski, jego zastępca Dariusz Przytuła i Adam Danaj zadeklarowali, że przekażą rodzicom dziewczynki swoje pierwsze diety.


autor: Anna Tomczyk / 16.12.2010
 
Dodaj komentarz
Komentarze (1)

->
I zaczynają się przepychanki :)
|xXx
2010.12.17
09:12
I zaczynają się przepychanki :)