a
a
W miniony piątek około południa ktoś podpalił dziecięce wózki pozostawione na klatkach schodowych bloków w Gorzycach. Dym i płomienie zwróciły uwagę przechodniów. Ktoś zauważył mężczyznę wychodzącego z bloku, w którym coś się paliło. Kilka osób spontanicznie próbowało go ująć. Mężczyzna uciekał, ale po chwili świadkowie zatrzymali go i obezwładnili. Wezwali Policję.
Chwilę później podjechały policyjne samochody, funkcjonariusze przejęli tego człowieka, jak się okazało - 20-letniego mieszkańca powiatu tarnobrzeskiego. Policjanci osadzili go w areszcie. Nie przyznawał się do podpalenia wózków.
Policjanci przesłuchali świadków, zabezpieczyli ślady. Ta praca dała efekt w postaci dowodów, na podstawie których sformułowane zostały zarzuty - po pierwsze podpalenia wózków, po drugie - kierowania gróźb karalnych wobec mieszkańca Gorzyc w lutym br. Podejrzany groził zdetonowaniem ładunku wybuchowego i podpaleniem.
Tarnobrzeska Policja i tamtejsza Prokuratura Rejonowa wniosły do sądu o tymczasowe aresztowanie zatrzymanego. Sąd przychylił się do wniosku, podejrzany przez miesiąc pozostanie w areszcie śledczym.
Policja nie wyklucza, że zatrzymany usłyszy kolejne zarzuty dotyczące podpaleń. Trwa śledztwo w tej sprawie.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS