a
a
Determinacja rodziców jest ogromna. Być może piątkowe spotkanie przyniesie rozwiązanie kłopotliwej sytuacji.
Zastępca prezydenta, Wiktor Stasiak, po wtorkowej dyskusji z przedstawicielami klas, w których matematyki uczyła Jolanta Mudzik, zobowiązał się, że przedstawi dyrektorce placówki stanowisko rodziców. Podkreślił również, że poprosi o to, by nawiązała z nimi porozumienie. Dziś wiadomo, że interwencja prezydenta poskutkowała i w piątek o godzinie 16 w szkole, dojdzie do spotkania stron.
Swą obecność, na zaproszenie rodziców zapowiada radny Stanisław Banaszak, wieloletni pedagog i były dyrektor tarnobrzeskiego”Górnika”. - Wybieram się na spotkanie, zaprosili mnie rodzice, jestem zaniepokojony sytuacjami konfliktowymi w placówkach oświatowych. Nie można tych problemów tak zostawić, trzeba im zapobiegać. Nikt nie powinien pozostać bez udzielenia pomocy - ani rodzice ani dyrektorzy - zaznaczył radny w rozmowie z TR24. Nie krył też, że często z tak dramatycznych rozwiązań, wychodzą poranieni ludzie. - To przykre, że dochodzi do konfliktów. Dlatego trzeba zastosować profilaktykę, szkolenia w zakresie prawa, bo jego nieznajomość jest przerażającą. Wiem, że przepisy ulegają zmianie, ale zanim się podejmie decyzje, które rzutują na ludzkie życie, to powinno się dogłębnie przeanalizować sytuację, inaczej krzywdzi się człowieka – podsumował.
Konflikt pomiędzy dyrektorką Marzeną Jarecką- Grabias a Jolantą Mudzik, trwa od dwu i pół roku. Jak zaznacza pełnomocnik kierującej placówką, jej decyzja o dyscyplinarnym zwolnieniu matematyczki, była przemyślana i zasadna. Innego zdania jest Kuratorium Oświaty oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego. O powrót pedagoga walczą też rodzice z dwóch klas szóstych. Sporną kwestię rozstrzygnie Sąd Pracy.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS