a
a
Otworzenie biura PE na Podkarpaciu byłoby szansą na podniesienie wiedzy na temat UE wśród wojewódzkiej społeczności.
- Zarówno liczba mieszkańców regionu, do których można dotrzeć z informacją o PE, jak i wiele innych kryteriów przemawiały na niekorzyść tej lokalizacji - przekonuje Rosińska.
Innego zdania jest europoseł Tomasz Poręba, który uważa, że stolica Podkrapacia to idealne miejsce na utworzenie biura. Według europosła Rzeszów spełnia wszystkie warunki.
- Miasto jest prężnym ośrodkiem akademickim. W jego pobliżu znajduje się międzynarodowe lotnisko, a budowa dróg i autostrad osiągnęła zaawansowany poziom - podkreśla Poręba. Dodatkowym atutem zdaniem posła do PE jest położenie województwa przy granicy Białorusi, Ukrainy i Słowacji.
PODKARPACIE PROMUJE UE
Za utworzeniem biura w Rzeszowie według Poręby przemawiają także podkarpackie organizacje pozarządowe, które promują Unię Europejską i statystyki, według których mieszkańcy naszego regionu mają niedostateczną wiedzę na temat UE.
Pominięcie podkarpackiej stolicy na liście miast kandydujących do otworzenia biura, Poręba nazwał kontynuacją podziału Polski na lepszą i gorszą przez Parlament Europejski.
Obecnie jedyne w Polsce Biuro Informacji PE znajduje się w Warszawie.
OD POCZĄTKU
Parlament Europejski chce otworzyć drugie biuro informacji PE w Polsce. Od początku pod uwagę brane były największe miasta. Między nimi pojawił się także Rzeszów, który ostatecznie decyzją Jerzego Buzka nie pojawił się na liście kandydatów do otworzenia biura. Tomasz Poręba tydzień temu wystąpił do przewodniczącego PE o anulowanie procedury wyboru miast kandydujących. Europoseł wnioskował o ponowne głosowanie podczas wtorkowego spotkania Koła Polskiego w Brukseli.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS