źródło: starostwo mieleckie / autor: Anna Tomczyk / 29.09.2009
a |a |a

Oznakowany dom może uratować Ci życie!

Dyrekcja i pracownicy pogotowia w Mielcu apelują o czytelne oznakowanie posesji. - Dla naszych ratowników problem nieoznakowanych domów jest dramatyczny, bo zamiast ratować człowieka, któremu potrzebna jest natychmiastowa pomoc, próbują rozszyfrować co to znaczy: „Dom jest wedle takich trzech buczków za drugą kapliczką” – podkreśla dyrektor mieleckiego pogotowia Zbigniew Bober.

Ratownicy pogotowia ratunkowego proszę o czytelne i widoczne oznakowanie domów, aby mogli szybciej docierać na miejsce wezwania Ratownicy pogotowia ratunkowego proszę o czytelne i widoczne oznakowanie domów, aby mogli szybciej docierać na miejsce wezwania
fot. Piotr Morawski +

Za wzór ratownicy stawiają mieszkańców Padwi Narodowej, którzy nie tylko oznakowali swoje posesje, ale starają się o nadanie nazw ulicom, aby pomoc mogła dotrzeć do nich szybciej. - To niezwykle odpowiedzialne, wzorowe podejście do tego problemu, który przecież ma wagę ludzkiego życia lub zdrowia – podkreślił dyrektor.

SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE

Niestety nie wszyscy podchodzą do tego tematu tak poważnie. Wciąż są tacy, którzy powtarzają „Koniec języka za przewodnika”. Bober ubolewa nad tym, że ratownicy zamiast ratować ludzkie życie, wciąż muszą się rozglądać, rozpoznawać drzewa, szukać kapliczek i je liczyć, aby trafić do chorego. Często jest tak, że nawet jeśli wzywający pomocy poda adres to nie ułatwia poszukiwań posesji, ponieważ na wielu domach nie ma żadnych oznaczeń. - Nie kończymy apelować o oznaczenia budynków, bo do zrobienia jest jeszcze bardzo wiele – poinformował Zbigniew Bober. - Zbliża się najtrudniejszy dla ekip czas: szybko nadchodzi szarówka, wcześnie zaczyna się wieczór. Wyraźne, kontrastowe oznakowanie domów jest w takich warunkach bezcenne - dodał.


źródło: starostwo mieleckie / autor: Anna Tomczyk / 29.09.2009
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz