autor: TR24 / 15.03.2011
a |a |a

Kolejne spięcie między radnym opozycji a burmistrzem Nowej Dęby

- Przywołany do tablicy przez burmistrza Wiesława Ordona, niegdyś nauczyciela historii, który w mediach ironicznie nazywa mnie „specem od budownictwa”, mogę jedynie prosić go jego słowami, aby swoimi wypowiedziami „nie robił ludziom zamętu w głowach”. Na szczęście nie jesteśmy w szkole, wobec czego mam prawo do swobodnej dyskusji i obrony swoich spostrzeżeń bez obaw, że zostanę wyszarpany za ucho czy też wysłany na dywanik do dyrektora - uważa radny z Nowej Dęby Marek Ostapko.

- Mam prawo do swobodnej dyskusji i obrony swoich spostrzeżeń bez obaw, że zostanę wyszarpany za ucho czy też wysłany na dywanik do dyrektora - podkreśla Ostapko. - Mam prawo do swobodnej dyskusji i obrony swoich spostrzeżeń bez obaw, że zostanę wyszarpany za ucho czy też wysłany na dywanik do dyrektora - podkreśla Ostapko.
fot. www.infonowadeba.pl +

Te słowa to reakcja na słowa burmistrza, który niedawno odniósł się do komentarzy radnego opozycji wygłoszonych po ostatniej sesji rady miasta. Ostapko podkreślał wówczas m.in., że budżet skierowany jest na „przejadanie” i powinien być inaczej konstruowany. Ordon nazwał to „uporczywym wprowadzaniem mieszkańców w błąd” i zaapelował o komentowanie wydarzeń związanych z samorządem w sposób „nie robiący ludziom zamętu w głowie".

Ostapko jest zdania, że „przejadane” są m.in. pieniądze na remont Samorządowego Ośrodka Kultury. - Lepszym rozwiązaniem byłaby budowa nowego ośrodka: ładniejszego, bardziej funkcjonalnego, nowoczesnego, dostosowanego do potrzeb osób niepełnosprawnych - obiektu na poziomie XXI wieku, spełniającym oczekiwania mieszkańców, niż remontowanie straszydła, z którym już od samego początku było wiele problemów - podkreśla radny.

- Należało pozyskać środki zewnętrzne i przystąpić do realizacji inwestycji w oparciu m.in. o finansowanie ze środków unijnych - uważa Ostapko. - Zdaje sobie sprawę, że trzeba posiadać chęci i umiejętności sięgnięcia po te pieniążki ale to zadanie leży już po stronie burmistrza i podległych mu urzędników - dodaje.

Jak podkreśla przewodniczący Ratusza, jego opinia podzielana przez wielu mieszkańców i samorządowców. - Podobny osąd wyrażali również przedsiębiorcy z branży budowlanej i prywatni przedsiębiorcy z którymi się konsultowałem - dodaje radny. - Oczywiście nazwiska tych osób pozostawię dla siebie, gdyż nie chcę by zostały wciągnięte przez obecną ekipę rządzącą wciągnięte do politycznego sporu - zastrzega Ostapko.

- To, że burmistrz broni swojej decyzji jest dla mnie zrozumiałe. Jednak życzę Panu Ordonowi by nie mylił przestrzeni publicznej ze szkolną salą i pogodził się z tym, że nie wszyscy podzielają jego interpretacje słowa „rozwojowy” i na całe szczęście nie mogą za to zostać ukarani jedynką do dzienniczka - podkreśla radny.

Przeczytaj także: Burmistrz Ordon broni budżetu; radni robią „zamęt w głowach mieszkańców”


autor: TR24 / 15.03.2011
 
Dodaj komentarz
Komentarze (2)

->
Referendum
|Michal Dembowski
2011.03.16
02:31
Popieram w pelni dzialania radnego Marka Ostapko z klubu Ratusz,jesli burmistrz jest pewien ze mieszkancy wola wydac pieniadze na remont ,zamiast na budowe nowego obiektu to niech oglosi w tej sprawie referendum.Niestety w Polsce wladza kazdego szczebla wie lepiej jak wydawac pieniadze podatnikow.Mieszkam w USA i takie formulowanie zarzutow pod adresem radnego bylo by niedopuszczalne,w koncu to radny odpowiada przed swoimi wyborcami a nie tylko Pan Burmistrz.Moze pan Burmistrz przeczyta powyzszy komentaz,moze ktos mu powie ze odezwal sie glos z ameryki.Panie Burmistrzu mniej pychy a wiecej wspolpracy z radnymi opozycjii.Bez niej nie ma prawdziwej demokracjii.Pozdrawiam radnych z Nowej Deby i wszystkich mieszkancow.Ps moj kolega Tadeusz Zieba wlasnie z tad pochodzi.

->
Burmistrz nie znosi krytyki
|Renia
2011.04.06
18:09
Pan Ordon jako burmistrz dał się już w poprzedniej kadencji poznać jako osoba mająca problemy z przyjęciem krytyki i zachowaniem przy tym klasy, nerwy mu puszczają. To są cechy osoby władczej ,usilnie dążącej do swych celów, nie tolerującej odmienności i sprzeciwu. Nie po raz pierwszy pokazuje radnemu gdzie jego miejsce, ze swej pozycji "silniejszego" chce wymusić posłuszeństwo. Podoba mi się postawa radnego Ostapki, jego otwartośc, zaangażowanie społeczne , kultura i wiedza. Jestem pod wrażeniem aktywnej działalności klubu Ratusz. Przykrym jest ,że burmistrz tak nieprzychylnie i złośliwie traktuje młodych ludzi,którzy wnoszą tyle nowego w tym ubogim mieście i są naszą przyszłością. Nie jest to wzór do naśladowania.