a
a
Po raz drugi dochód z WOŚP przeznaczony będzie na leczenie dzieci z chorobami nowotworowymi.
Niedzielny finał przyciągnął wielu mieszkańców miasta, a do końca imprezy obecni byli również najmłodsi. Szczególną niespodzianką, przygotowaną przez sztab, okazały się serca, które zamiast typowego światełka wzbiły się w niebo. - To niesamowity widok. Wyzwolił pozytywne emocje, ale i zaskoczył - mówi TR24 Alicja.
Zainteresowaniem publiczności cieszył się ognisty spektakl w wykonaniu teatru ognia z Krakowa. – To świetne widowisko, znacznie bardzie interesujące niż koncert gwiazdy – zaznaczył Tomek. Zaraz po niebezpiecznym show z ogniem, wystrzeliły, specjalnie na tę okazję przygotowane fajerwerki.
Na scenie zaprezentowały się dwie formacje muzyczne: bluesowi Poszukiwani Żywi lub Martwi oraz Golden Life - gwiazda wieczoru. Pomiędzy koncertami prowadzono licytację, której końcowa suma to 2612. Pod młotek poszły m. in.: smycz "Golden Life" - za 20 zł, plecaki - 30 i 40 zł, koszulki - 100 zł oraz - uwaga! - wino od szefa sztabu - 50 zł.
Mieszkańcy Tarnobrzega podbijali cenę pierwszej płyty zespołu Exilium, wiertarki, prezentacji fotograficznej, albumów "Kawalerów Orderu Uśmiechu", podarowanych przez Stanisława Uziela, telefonu komórkowego ofiarowanego przez prezydenta Jana Dziubińskiego, a także zestawu porcelany, który przekazał komendant policji Jan Żak. Wiele przedmiotów przygotował również zakład karny w Chmielowie.
Pomimo zimna, panowała gorąca atmosfera. Ogrzać można się było przy ogniskach i kuchniach polowych. Nie zabrakło tradycyjnych potraw jak żurek, bigos i 300 litrów grochówki. Wolontariuszki mimo chłodu wytrwale, obsługiwały stanowisko z herbatą, kawą i chlebem. – To dla nas ważne wydarzenie i świetna zabawa, czekamy na nie każdego roku – powiedziały dziewczyny.
Szczególną atrakcją okazał się Pan Pikuś, który ze swej roli wywiązał się rewelacyjnie. - Pan Pikus uzbierał sporo pieniędzy. Lgną do niego dzieci, jest niesamowity. Być może Pan Pikus i komendant policji Jan Żak, przyczynią się do pobicia rekordu - powiedziała Iwona Kogut z Aviva Comerial Union.
320 wolontariuszy ze stalowowolskiego sztabu WOŚP zebrało 81 319, 54 zł na ulicach miasta i okolicznych miejscowości. – Nasi wolontariusze byli także w Nisku, Pysznicy i Agatówce dzięki pomocy ZMKSu, który woził ich za darmo – powiedział TR24 Marcin Kotuła, szef sztabu.
Na internetowych licytacjach, mieszkańcy naszego miasta przeznaczyli 6 706 zł na rzecz ratowania dzieci z chorobami nowotworowymi. - Aukcje zakończą się dopiero 17 stycznia. Wtedy będziemy mogli powiedzieć ile tak naprawdę zebraliśmy w tym roku – podkreślił Kotuła. – Chcielibyśmy pobić zeszłoroczny rekord 75 tys. zł – dodał.
Prawdziwą atrakcją dla licytujących była makieta okrętu przywieziona z Nowosielca, prosto z pracowni jej autora, Stanisława Iskry. Wartość wywoławcza dzieła została wyceniona na 30 tys. zł. Artysta spędził cztery tysiące godzin nad makietą, pracując średnio 16 godzin dziennie. Statek został przeznaczony na ogólnopolską licytację WOŚP.
Tegoroczna kwesta przebiegała spokojnie. – Nie mieliśmy żadnych zgłoszeń od organizatorów ani wolontariuszy. Nie było też żadnych kradzieży – zapewnił TR24 asp. Andrzej Walczyna, rzecznik prasowy stalowowolskiej komendy.
Stalowa Wola gra z Jurkiem Owsiakiem od początku. 18 lat temu z inicjatywą zorganizowania pierwszego finału w naszym mieście wyszedł obecny dyrektor MDK Marek Gruchota i jego poprzednik – Zbigniew Rojek. Warunkiem uczestnictwa w tej charytatywnej imprezie był zakup sprzętu dla stalowowolskiego szpitala. Dziś Powiatowy Szpital Specjalistyczny w Stalowej Woli może się pochwalić 32 darami od Fundacji WOŚP. Wśród nich są inkubatory, pulsoksymetry, pompy strzykawkowe, glukometr, laryngoskop, resuscytatory i aparat USG. Ich łączna wartość to 434,102 zł.
W Stalowej Woli Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała od czwartku. Przez cztery dni mieszkańcy miasta mieli okazje wesprzeć fundację kupując wejściówki na imprezy. Wśród nich znalazły się „CzadOrkiestra”, „Hip-Hop Orkiestra”, „Elektro WOŚP” i „Reggae Orkiestra”.
Niedzielny finał rozpoczął turniej par deblowych na miejskich kortach i pokaz Aikido w Szkole Muzycznej. O 14.00 spod LOK wyjechał barwny korowód samochodów i ciężarówek. Plenerowe występy na placu Piłsudskiego zainaugurował stalowowolski zespół ZIMBABOO. Po nich na scenie pojawili się Restauracja i Morże Być.
Nie zabrakło także pokazu ratownictwa drogowego, które poprowadziła ekipa z Automobilklubu Stalowa Wola, pokazu Capoeir’y w wykonaniu stalowowolskiej grupy Companhia Pernas Pro Ar i tradycyjnego już osiemnastoletniego Światełka do nieba o godz. 20.00. Orkiestrową zabawę pod MDK zakończył koncert katowickiego zespołu Bob One.
Od rana, w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ul. Patkowskiego trwały przygotowania do imprezy. Wielkie granie rozpoczęło się o godz. 15.00 występem Miejskiej Młodzieżowej Orkiestry Dętej. Zaprezentowały się też formacjie taneczne: Paradox, Fluo, Akcent, Salsa Dance oraz wokalistów ze Studia Piosenki działającego przy Sandomierskim Centrum Kultury.
Między występami młodych artystów, sztab prowadził aukcje orkiestrowych gadżetów, plakatów oraz kalendarza z autografami aktorów występujących w popularnym serialu "Ojciec Mateusz". Pod WOŚP-owy młotek poszło też zdjęcie filmowego kaznodziei, które kosztowało darczyńcę 120 zł. Rekordowa cena za orkiestrowy kubek wyniosła 200 zł.
Burmistrz Sandomierza, jako jedyny wziął udział w aukcji srebrnego naszyjnika z agatem, który wylicytował za 470 zł. - Żałuję, że nikt nie chciał ze mną powalczyć - przyznał Jerzy Borowski. Sandomierscy sztabowcy podczas orkiestrowych licytacji zgromadzili ponad 4 tys. zł.
Na miejscu działał sklepik z wypiekami harcerzy i ciepłymi napojami. - Za każde ciastko bierzemy 2 zł - mówiła TR24 Paulina z sandomierskiego hufca. - Pieniądze wędrują oczywiście do orkiestrowej puszki - dodała. Harcerska kawiarenka cieczy się dużym zainteresowaniem. Dla zgłodniałych była też tradycyjna grochówka od żołnierzy - również za symbolicznego pieniążka.
Z godzinnym opóźnieniem rozpoczął się koncert grupy Cree-m. Niezapomniane "Magiczne słowa" w wykonaniu Ziyo - gwiazdy sandomierskiego finału - można było usłyszeć tuż przed tradycyjnym światełkiem do nieba, które rozbłysło w Królewskim Mieście dopiero po godz. 22.00.
Do 20.10 trwały występy na placu Armii Krajowej. Od 15.30 do 17.30 odbyło się rajdowe show. Tradycyjnie o 20.00 wystrzelono światełko do nieba.
Od 9.30 do 13.30 w Miejskiej Bibilotece Publicznej przy ul. Kusocińskiego odbywała się giełda książek i aukcja obrazów. O 11.00 w sali widowiskowej SCK swoje umiejętności pokazały dziecięce grupy taneczne. O 17.00 w sali nr 1 w SCK miał miejsce koncert Mieleckiego Zagłębia Piosenki.
Jak powiedział TR24 szef nowodębskiego sztabu WOŚP Adam Szurgociński, imprezy rozpoczeły się w niedzielę o godz. 14 przed Samorządowym Ośrodkiem Kultury, w którym znajduje się sztab WOŚP. Odbyły się występy dzieci i młodzieży związanych z SOK-iem. Dzieci ze szkoły podstawowej w Rozalinie przedstawiły "Królową Śniegu" H.Ch. Andersena. O 14.35 zespół BURNING GIRLS pokazał swój taneczny talent. 15.45 była godziną dla grup DIRTY RAIN z Kolbuszowej.
O 16.15 wystąpił Sebastian "Jesioł" Jesiołowski. Następnie odbędzie się licytacja. O 17 publiczność zobaczyła grupę MARCELLE SPRINT z Łańcuta. O 18.30 na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru - JAMAL. 20.00 - wystarowało światełko do nieba. Wtedy też swoje show pokazali tancerze ognia SYRIUSZ.
WOŚP w Gorzycach zagrała po raz pierwszy. Sztab znajduje się w Zespole Szkół przy ul. Żwirki i Wigury 2. Finał wystartował w niedzielę o 12.00. Rozpoczął się koncertem Weroniki Tomczyk, Agnieszki Zasadni i Bartka Piwowara. Później wystąpili inni młodzi artyści. O 13.20 miał miejsce pokaz programu Środowiskowego Domu Samopomocy.
O 14.00 na scenie pojawiła się grupa POSZUKIWANI ŻYWI LUB MARTWI. Dwie godziny później zagrał zespół GOLDEN LIFE. Następnie odbyła się loteria. Wystąpili również: S.N.O.W. oraz BIG BEAT SMOKERS CRU. Jako ostatni, o 19.00 zaprezentowali się DAEMON'S HEART. Ostre granie stalowowolskiej kapeli wspomagał oddział KAMIKAZE FIRE DANCE. O 20.00 wystrzelono światełko do nieba.
- To nasz pierwszy raz. Na początku myśleliśmy, że się nie uda. To, co zrobiliśmy przerosło nasze oczekiwania. Cieszymy się bardzo. Mam nadzieję, że uzbieramy dużo pieniędzy. Pomagać nam będzie czterdziestu wolontariuszy - powiedziała TR24 szefowa sztabu WOŚP w Gorzycach, Elżbieta Dul.
Zapraszamy do udziału w licytacji przedmiotów: www.aukcje.wosp.vel.pl, www.wosp.stalowa-wola.pl
TwójRegion24.pl był patronem medialnym WOŚP w Tarnobrzegu, Stalowej Woli i Sandomierzu.
„Nikt nie jest doskonały, lecz każdy może zmienić się na lepsze.”
anonim
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS