a
a
Prokurator również wykluczył jakiekolwiek zaniedbania ze strony policjantów. Jedyne wątpliwości na razie może budzić postępowanie lekarki, która będzie przesłuchana w tej sprawie. Nie ma jeszcze wyników badań wycinków narządów pobranych podczas sekcji zwłok.
Jak ustaliła prokuratura w Stalowej Woli, chłopak siedział w godzinach wieczornych na ławce z kolegą. Gdy przyjechała policja obaj byli pod wpływem alkoholu. Znajomy 18-latka był mniej pijany, dlatego policjanci odesłali go do domu. Podał im adres zamieszkania swojego towarzysza, z którym nie można było się porozumieć. Funkcjonariusze udali się pod wskazane miejsce, jednak 18-latek tam nie mieszkał. Policjanci zabrali go do szpitala, a po badaniu na komendę. Jak się później okazało jego dom znajdował się piętro niżej. Chłopak zmarł w pokoju zatrzymań. Nie pomogła nawet reanimacja policjantów. Przyczyną śmierci był uraz głowy i krwiak.
Według przepisów, gdy nie ma izby wytrzeźwień, można umieścić pijanego w areszcie.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS