a
a
Na terenie poligonu w Nowej Dębie w obecności ministra obrony narodowej Bogdana Klicha odbyła się uroczystość kończąca etap szkolenia wyrównawczego 159 kandydatów ubiegających się o możliwość kontynuowania służby w charakterze szeregowych zawodowych. W apelu wzięły udział rodziny żołnierzy oraz przełożeni z Dowódcą Wojsk Lądowych generałem broni Zbigniewem Głowienką na czele. Obecni byli przedstawiciele władz administracyjnych i samorządowych województwa podkarpackiego, duchowieństwa, służb mundurowych oraz organizacji społecznych.
W okolicznościowym przemówieniu minister Bogdan Klich podkreślił, że na uroczystość w Nowej Dębie przybyła razem z żołnierzami cała Polska. - Przybywacie z garnizonów i jednostek znajdujących się w różnych zakątkach kraju na pierwszą tego typu uroczystość w historii Wojska Polskiego. Pierwszą, ponieważ po raz pierwszy aktywni rezerwiści - po spełnieniu określonych warunków - zostali powołani do wojska zawodowego. Nasz eksperyment związany z Narodowymi Siłami Rezerwowymi uzyskuje nowy wymiar. Jest to otwarcie drzwi do służby zawodowej. Od dziś każdy żołnierz Narodowych Sił Rezerwowych będzie wiedział, że jeżeli wykaże się odpowiedzialnością, kompetencjami, zdolnościami i lojalnością, będzie mógł wstąpić do zawodowego Wojska Polskiego. Droga wiedzie przez NSR, aktywną rezerwę stanowiącą przedsionek zawodowej służby wojskowej - powiedział minister Klich.
Podczas uroczystego apelu żołnierze wstępujący do korpusu szeregowych zawodowych otrzymali z rąk ministra Klicha listy gratulacyjne z okazji przyjęcia do służby wojskowej. Wręczono im również Kodeks Honorowy Żołnierza Zawodowego Wojska Polskiego, który ma być wyznacznikiem postawy moralnej i etycznej w dalszej służbie oraz oznaki rozpoznawcze macierzystych jednostek wojskowych będące symbolem przynależności do swoich środowisk. Asystę honorową zapewniła Kompania Honorowa Wojska Polskiego z pocztem sztandarowym wystawiona przez 21 Brygadę Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS