autor: mbo / 01.03.2011
a |a |a

Nowa Dęba bez pociągu pospiesznego; „włodarze obudzili się z ręką w nocniku”

Pociąg relacji Zamość - Zielona Góra - Zamość nie będzie zatrzymywał się w Nowej Dębie. Spółka PKP Intercity odwołała postój na tamtejszej stacji. Powód? Za mały peron. Radni opozycji obwiniają burmistrza, który w ich ocenie nie dopilnował inwestycji. Ten z kolei przypomina, że za przebudowę odpowiedzialna jest spółka PKP - Polskie Linie Kolejowe, do której zwrócił się o powiększenie peronu.

Spółka PKP Intercity odwołała postój na przystanku kolejowym w Nowej Dębie pociągu Twoich Linii Kolejowych relacji Zamość-Zielona Góra-Zamość, który właśnie rozpoczyna kursowanie. Spółka PKP Intercity odwołała postój na przystanku kolejowym w Nowej Dębie pociągu Twoich Linii Kolejowych relacji Zamość-Zielona Góra-Zamość, który właśnie rozpoczyna kursowanie.
fot. archiwum +

Jak informuje TR24 radny klubu Ratusz Marek Ostapko, powołując się na Łukasza Kowalskiego z Biura Przewozów PKP Intercity, budowa peronu w Nowej Dębie pod względem jego długości nie była konsultowana ze spółką.

O sprawie mówiło się już rok temu. Wówczas, jak relacjonuje radny, Adam Pożarycki z Biura Rozwoju Miasta Rzeszowa zwracał uwagę zastępcy burmistrza Zygmuntowi Żołądziowi na fakt, że należy dopilnować aby peron miał odpowiednią długość.

- Z rozmów, które przeprowadziłem z ekspertami od spraw kolei wynika, że nowodębski peron jest wystarczający dla szynobusów i pociągów posiadających 2 lub 3 wagony. Większe składy potrzebują dłuższego peronu - dodaje radny.

W jego ocenie, brak walki o odpowiednią długość peronu odsłania brak długofalowej wizji rozwoju gminy. - Na miejscu burmistrza poruszyłbym niebo i ziemie aby zbudowano odpowiedni peron, nawet za cenę dołożenia jakiś środków finansowych z kasy gminy - podkreśla Ostapko.

POLITYCZNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ

- Nowa Dęba mogła mieć bezpośrednie połączenie z takimi miastami jak Kraków, Katowice, Wrocław czy Zielona Góra. Tymczasem nasi włodarze obudzili się z ręką w nocniku - uważa radny z klubu Ratusz. - W mojej opinii Wiesław Ordon, czy mu się to podoba czy nie, ponosi za to polityczną odpowiedzialność i niech się nie dziwi, że cała złość ludzi jest kierowana pod jego adresem - dodaje.

Innego zdania jest Paweł Antończyk z biura promocji urzędu miasta. - Samorząd Nowej Dęby od samego początku przykładał wielką wagę do umożliwienia pociągom pospiesznym zatrzymywania się na nowym peronie, pomimo iż jego budowa to zadanie spółki PKP-Polskie Linie Kolejowe - przekonuje.

- Na wniosek burmistrza, PKP Intercity w grudniu 2009 roku zapewniło, że wystąpi z wnioskiem o dodanie postoju dla pociągów pospiesznych w Nowej Dębie w ramach korekty rozkładu jazdy planowanej na 1 marca 2010 - informuje TR24 Antończyk i przypomina, że na przeszkodzie stanęły wówczas nieporozumienia pomiędzy kolejowymi Intercity i Przewozami Regionalnymi.

- W kwietniu na wniosek burmistrza spółka PKP-PLK zaplanowała na 2010 roku przedłużenie peronu w Nowej Dębie i modernizację przystanku w Chmielowie. Ponieważ inwestycja nie została wykonana, burmistrz ponownie zwrócił się do spółki o powiększenie peronu - tłumaczy Antończyk. - Jeśli radni wyrażą zgodę, inwestycja ta mogłaby zostać wsparta z budżetu gminy. Całkowity koszt powiększenia peronu wraz z konieczną przebudową przejścia dla pieszych sięgnie pół miliona złotych - dodaje.


autor: mbo / 01.03.2011
 

Ta wiadomość nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Możesz być pierwszy!
Dodaj komentarz