a
a
Spółka PKP Intercity odwołała postój na przystanku kolejowym w Nowej Dębie pociągu Twoich Linii Kolejowych relacji Zamość-Zielona Góra-Zamość, który właśnie rozpoczyna kursowanie.
Jak informuje TR24 radny klubu Ratusz Marek Ostapko, powołując się na Łukasza Kowalskiego z Biura Przewozów PKP Intercity, budowa peronu w Nowej Dębie pod względem jego długości nie była konsultowana ze spółką.
O sprawie mówiło się już rok temu. Wówczas, jak relacjonuje radny, Adam Pożarycki z Biura Rozwoju Miasta Rzeszowa zwracał uwagę zastępcy burmistrza Zygmuntowi Żołądziowi na fakt, że należy dopilnować aby peron miał odpowiednią długość.
- Z rozmów, które przeprowadziłem z ekspertami od spraw kolei wynika, że nowodębski peron jest wystarczający dla szynobusów i pociągów posiadających 2 lub 3 wagony. Większe składy potrzebują dłuższego peronu - dodaje radny.
W jego ocenie, brak walki o odpowiednią długość peronu odsłania brak długofalowej wizji rozwoju gminy. - Na miejscu burmistrza poruszyłbym niebo i ziemie aby zbudowano odpowiedni peron, nawet za cenę dołożenia jakiś środków finansowych z kasy gminy - podkreśla Ostapko.
- Nowa Dęba mogła mieć bezpośrednie połączenie z takimi miastami jak Kraków, Katowice, Wrocław czy Zielona Góra. Tymczasem nasi włodarze obudzili się z ręką w nocniku - uważa radny z klubu Ratusz. - W mojej opinii Wiesław Ordon, czy mu się to podoba czy nie, ponosi za to polityczną odpowiedzialność i niech się nie dziwi, że cała złość ludzi jest kierowana pod jego adresem - dodaje.
Innego zdania jest Paweł Antończyk z biura promocji urzędu miasta. - Samorząd Nowej Dęby od samego początku przykładał wielką wagę do umożliwienia pociągom pospiesznym zatrzymywania się na nowym peronie, pomimo iż jego budowa to zadanie spółki PKP-Polskie Linie Kolejowe - przekonuje.
- Na wniosek burmistrza, PKP Intercity w grudniu 2009 roku zapewniło, że wystąpi z wnioskiem o dodanie postoju dla pociągów pospiesznych w Nowej Dębie w ramach korekty rozkładu jazdy planowanej na 1 marca 2010 - informuje TR24 Antończyk i przypomina, że na przeszkodzie stanęły wówczas nieporozumienia pomiędzy kolejowymi Intercity i Przewozami Regionalnymi.
- W kwietniu na wniosek burmistrza spółka PKP-PLK zaplanowała na 2010 roku przedłużenie peronu w Nowej Dębie i modernizację przystanku w Chmielowie. Ponieważ inwestycja nie została wykonana, burmistrz ponownie zwrócił się do spółki o powiększenie peronu - tłumaczy Antończyk. - Jeśli radni wyrażą zgodę, inwestycja ta mogłaby zostać wsparta z budżetu gminy. Całkowity koszt powiększenia peronu wraz z konieczną przebudową przejścia dla pieszych sięgnie pół miliona złotych - dodaje.
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.”
Albert Einstein
Kultura i rozrywka
Sport
Nasze sprawy
Styl życia
Religia
Tam warto być
Informator
Ogłoszenia
Redakcja
Kontakt
Reklama
Polityka prywatności
RSS